Jesień 2020, nr 3

Zamów

Czytanie świata Święto kobiecości?

„Chcemy, żeby ludzie szli do nieba. Pytam się ich, czy Bóg chce, żeby byli w niebie bez oczu? Bez nóg? Co jest więc nie tak z innymi częściami ciała? Idźcie do nieba w całości!” żartuje pastor John Ole Mistankei, a cała sala wybucha śmiechem, choć temat nie skłania do żartów. Pastor jest znanym działaczem na rzecz walki z obrzezaniem kobiet w Kenii. Spotkał się z zagranicznymi dziennikarzami w zardzewiałym, prymitywnym baraku z blachy falistej, który pełni funkcję zakrystii w kościele zielonoświątkowym w Kitengeli, niewielkiej miejscowości w południowej Kenii. […]
W naszej kulturze długo w ogóle o tym nie rozmawialiśmy, szczególnie mężczyźni. Gdy powiedziałem rodzinie, że moja córka nie przystąpi do ceremonii obrzezania, byłem traktowany jak wyrzutek. Mistankei pukał do wielu drzwi, usiłując przekonać innych do swoich racji. Spotkał się z lokalnym parlamentem, z żoną gubernatora, rozmawiał z Jebii Kilimo długoletnią posłanką, która jest najbardziej znaną kobietą walczącą z obrzezaniem w Kenii. „Musimy to skończyć, to uwłacza prawom człowieka. Nie pomaga ani w życiu duchowym, ani w relacjach społecznych. Ludzie robią to bezmyślnie, bo sądzą, że tak każe tradycja. Trzeba powiedzieć jasno, że nie wszystkie tradycje są dobre. Czasem w trakcie zabiegu dochodzi do zarażenia HIV lub AIDS. Praktykowanie tego zwyczaju ma negatywny wpływ na całe społeczeństwo”.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” lato 2015 (dostępnym także jako e-book). 

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.