Jesień 2020, nr 3

Zamów

Czy intelektualista może być Kmicicem

Być może jest to kwestia braku zrozumienia historycznego kontekstu pewnych zjawisk – jest w końcu Kowalczyk literaturoznawcą, nie historykiem. Ale zrozumienia psychiki pokolenia, o którym pisze, jednakbym po nim oczekiwał. Tymczasem w książce Wena do polityki. O Giedroyciu i Mieroszewskim Kowalczyk – pisząc o Adolfie Bocheńskim, który w 1944 r. zginął pod Ankoną śmiercią bohatera – dziwi się jego brawurze, która ponoć nie pasuje do pisarza. Przypuszcza, że wrażliwy Bocheński, zgłaszając się do niebezpiecznych zadań, podświadomie szukał śmierci. Bo intelektualista przecież nie może być Kmicicem… A gdy wybuchło Powstanie Warszawskie, do odsieczowego desantu na wolskie barykady zgłosił się redaktor Jerzy Giedroyc. Dla mnie to bomba i wdzięczny jestem Kowalczykowi za wydobycie tego faktu. Sam autor jednak kwituje to pobłażliwym stwierdzeniem, że redaktor „nie do końca zdawał sobie sprawę z charakteru powstania, wyobrażał je sobie jako polskie Termopile, którymi ono nie było”.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” wiosna 2015 (dostępnym także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.