Jesień 2020, nr 3

Zamów

Rzeczy (nie)pospolite Chmury nad Europą

W Polsce dość rozpowszechniona jest krytyka rzekomo zbyt ostrożnej, a nawet bojaźliwej postawy Unii Europejskiej wobec aneksji Krymu i militarnego zaangażowania Rosji na wschodniej Ukrainie. Nie podzielam tych opinii. Być może Rosja jest tylko jednowymiarowym mocarstwem – militarnym, jednak wobec państwa dysponującego wielkim potencjałem nuklearnym trzeba prowadzić politykę stanowczą, ale realistyczną. Nie powinno być w niej miejsca na tromtadrację. Wypracowanie wspólnej linii politycznej przez 28 państw tworzących UE nie jest prostą sprawą, tym bardziej, że ich interesy, także te na wschodzie kontynentu, są zróżnicowane. W tych realiach wprowadzenie sankcji wobec Rosji to niemało. Okazuje się także, że są one dla Rosji dość dotkliwe. Powinny być zaostrzane w miarę eskalacji konfliktu. Ukraina powinna także liczyć na pomoc w sprzęcie wojskowym. Oczywiście Unia powinna wspierać demokratyczne reformy na Ukrainie, gdyż wydaje się, że tym razem rzeczywiście jest realna szansa na utrwalenie się na Ukrainie demokratycznych instytucji i obyczajów.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” wiosna 2015 (dostępnym także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.