Wiosna 2021, nr 1

Zamów

Czytanie świata Nigdy

Przychodzę do tego domu raz w tygodniu od ponad 10 lat. Mijam próg mieszkania, wkraczam w szczelnie zamknięty świat, który do bólu i na wskroś znany jest tylko jego mieszkańcom – starzejącym się rodzicom z niepełnosprawną, już prawie 34-letnią córką. Na zewnątrz zostawiam świeże powietrze i własne życie z jego problemami. W zderzeniu z tym, co dzieje się tutaj, wszystko inne traci znaczenie. W duchocie tego mieszkania, w którym za wszelką cenę unika się przeciągów, wystarczająco tłoczno jest od trudnych codziennych doświadczeń.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Ona urodziła się jako wcześniak. Po bardzo trudnym porodzie okazało się, że jest niepełnosprawna. Ma porażenie pnia mózgu, niedowidzi, ma niesprawne nogi i ręce, przykurczone nadgarstki i bardzo silnie zaciśnięte dłonie z wygiętymi nienaturalnie palcami. Dodatkowo cierpi też na epilepsję. Mówi niewyraźnie, ale im dłużej się z nią przebywa, tym łatwiej ją zrozumieć.

Nigdy sama nie usiądzie, nie stanie, nie pójdzie, nie przewróci się na drugi bok, nie wydmuchnie nosa, nie jest w stanie samodzielnie się napić czy zjeść, nie może się umyć, niczego sama nie przeczyta ani nie napisze. Absolutnie we wszystkim potrzebuje pomocy drugiego człowieka.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” wiosna 2015 (dostępnym także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.