Jesień 2020, nr 3

Zamów

O co chodzi na uniwersytecie

Dyskusje o uniwersytecie toczą się w cieniu apriorycznych założeń, których słuszności nigdy nie poddano poważnej ewaluacji, a które od razu ustawiły uczelnie pod ścianą. Idzie o to, że milcząco przyjęto, iż polskie uczelnie są „zapóźnione” (podobnie jak gospodarka i wszystko inne!) i muszą się zmienić, a nie chcą, więc trzeba je do tego zmusić! Nigdy nie odbyła się rzetelna dyskusja, z udziałem wszystkich zainteresowanych, o roli uczelni w całościowej wizji rozwoju naszego kraju, o wynikających stąd zadaniach, oczekiwaniach, celach. Zabrakło spokoju, szacunku i otwartej, nastawionej na porozumienie komunikacji. Ton krytyk adresowanych do uczelni jest nasycony poczuciem słuszności, zniecierpliwieniem, wręcz resentymentem. Jest oczywiste, że wywołuje to kontrreakcję, która prowadzi donikąd i którą aż nadto łatwo zdezawuować jako opór „skostniałego środowiska” przed niedyskutowalnie słusznym kierunkiem zmian.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” wiosna 2015 (dostępnym także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.