Wiosna 2021, nr 1

Zamów

Książki Księga totalna

Kiedy skończyłem Księgi Jakubowe Olgi Tokarczuk, zacząłem sprawdzać w dostępnych mi źródłach, co w nich jest imaginacją pisarki, a co wydarzyło się naprawdę — i z pomieszaniem uświadamiałem sobie stopniowo, że właściwie wszystkie zasadnicze fakty, zwłaszcza te, które wydały mi się już zupełnie nieprawdopodobne, są potwierdzone przez historyków. Przy tym — i to jest najdziwniejsze — ta zapomniana, a raczej wyparta ze zbiorowej pamięci sprawa Jakuba Franka i jego wyznawców pozwala autorce zadać pytania podstawowe dla naszej współczesności. Podstawowe, a od dawna przemilczane. Ich postawienie jest jak zapalenie światła w panującej wśród nas szarówce.
Dla miłośnika prozy Olgi Tokarczuk – a jestem nim od jej debiutanckiej Podróży ludzi księgi (dziś widać, że stanowiącej dopiero nieśmiałą wprawkę) – ta nowa powieść jest w jakiejś mierze spotkaniem ze starą znajomą. Okazuje się, że pisarka od dwudziestu paru lat bezwiednie dojrzewała do podjęcia tematu spajającego wątki, po które wcześniej sięgała, nie wiedząc jeszcze, ku czemu zmierza.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku WIĘŹ zima 2014 (dostępnym także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.