Jesień 2020, nr 3

Zamów

Odnowa polskiego katolicyzmu

Wydaje mi się rzeczą niewątpliwą, że w Polsce katolicyzm musi przejść pewien proces zmiany, idący w kierunku uznania świeckości współczesnego życia społecznego. Myślę o uznaniu tej świeckości, która nie jest świeckością antyreligijną, ale świeckością wynikającą z samego rozwoju życia społecznego. Proces taki w wielu krajach Zachodu dokonał się dużo wcześniej niż u nas, gdzie utrudnia go fakt, że tradycja rozdziału Kościoła od państwa jest rzeczą niedawną i ciągle jeszcze zabarwioną wszelkimi implikacjami ostrego stadium walki światopoglądowej. Kościół w Polsce, tak jak i na całym świecie, działa już i będzie działał w warunkach diaspory, używając określenia Karla Rahnera.
Problem polega na tym, czy społeczność katolicka będzie afirmowała wewnętrznie tę sytuację i szukała w niej nowych form apostolatu, czy też będzie koncentrowała się na próbie galwanizowania form, które często identyfikuje się z zasadami religijnymi, a które są historyczne. Problem ten wiąże się z zagadnieniem mającym w naszych warunkach rangę podstawową, mianowicie z problemem stosunków między wierzącymi a niewierzącymi. Widzimy wyraźnie niebezpieczeństwo izolacji intelektualnej i społecznej katolicyzmu. Odpowiadają temu po stronie katolickiej skłonności do postawy, która nie uznaje pluralizmu współczesnego społeczeństwa. Wysuwamy więc stale postulat dialogu między katolikami a ludźmi niewierzącymi. Pojęciem tym określamy metodę współżycia, która — zamiast odwrócenia się od siebie i zamknięcia — zakłada nieustanne wzajemne oddziaływanie. Dotyczy to zarówno płaszczyzny poznawczej, jak i płaszczyzny praktyki społecznej.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku WIĘŹ zima 2014 (dostępnym także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.