Jesień 2020, nr 3

Zamów

Ksiądz z kobietą w kinie Człowiek, który patrzy szeptem

KOBIETA
Jego, trwających niespełna 10 minut, Muzykantów (zrealizowanych w 1960 roku) uważam za jeden z najniezwyklejszych filmów w historii kina — nie tylko dokumentalnego, i nie tylko polskiego.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

KSIĄDZ
Krzysztof Kieślowski umieścił Muzykantów na swojej liście 10 najważniejszych filmów w dziejach kina. Ten niezwykły zapis próby orkiestry dętej warszawskich tramwajarzy jest ponadczasową opowieścią o tęsknocie za pięknem przekraczającym naszą codzienność; opowieścią o zwykłej ludzkiej potrzebie przekraczania siebie i tworzenia innego, lepszego świata.

KOBIETA
W Muzykantach uchwycono jedno z tych, wydawałoby się, niemożliwych do sfilmowania mgnień rzeczywistości, kiedy jest ona „skończona w swojej nieskończoności” — to sformułowanie Jerzego Mierzejewskiego, które pada w innym filmie Kazimierza Karabasza (Spotkania). Karabasz jest twórcą szczególnie zainteresowanym ujawnianiem cudu świata i ludzkiego życia — one wciąż nie przestają go zadziwiać. W Muzykantach pozwolił nam spojrzeć na bohaterów oczami niemalże samego Boga, który — jak ten zakochany mężczyzna z wiersza Szymborskiej — swoim spojrzeniem dodaje kobiecie urody, a ta bierze ją za swoją. Karabasz wcale nie upiększa swoich bohaterów. On patrzy na nich z intensywną i czułą uwagą, która pozwala mu widzieć więcej, zobaczyć to, co jest najgłębiej — piękno, które zostało w człowieku zapisane przez samego Stwórcę.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku WIĘŹ jesień 2014 (dostępnym także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.