Jesień 2020, nr 3

Zamów

Rzeczy (nie)pospolite Wyborcy oczekują zmian

Zmiana klimatu politycznego w Polsce jest niewątpliwym faktem. Trwa ona od paru miesięcy. Jeszcze wybory do Parlamentu Europejskiego, które odbyły się pod koniec maja, wskazywały na równowagę między dwoma najsilniejszymi partiami politycznymi: Platformą Obywatelską a Prawem i Sprawiedliwością. Jednak późniejsze sondaże opinii publicznej dawały już wyraźną i rosnącą przewagę temu drugiemu ugrupowaniu. Ostatnie dają PiS-owi nadzieję nawet na samodzielne rządy. Co takiego stało się w Polsce, że dokonała się tak wyraźna, a nawet radykalna zmiana w politycznych sympatiach społeczeństwa? Czy ma ona trwały charakter i czy można już uznać wynik przyszłorocznych wyborów parlamentarnych za przesądzony?
Zaryzykuję tezę: mamy raczej do czynienia z załamaniem się PO niż z jakimś spektakularnym wzrostem sympatii do PiS- -u. Oczywiście, PiS otrzymał premię za skupienie wokół siebie partii Ziobry i Gowina. Wyborcy lubią, gdy ugrupowania o podobnych programach łączą siły. Wśród uprawnionych do głosowania pojawiło się najmłodsze pokolenie, które nie pamięta już, jak w praktyce wyglądała próba zbudowania IV Rzeczypospolitej. Te czynniki działają na korzyść partii Jarosława Kaczyńskiego, jednak najbardziej wpływa na jej korzyść głęboki kryzys Platformy Obywatelskiej.
Ujawnienie przez tygodnik „Wprost” nielegalnie nagranych taśm, zawierających zapisy rozmów ważnych polityków PO, uruchomiło proces, w którym nastąpiło kumulowanie się różnych społecznych pretensji do rządzącego ugrupowania. Te pretensje nie są nowe. Występowały już wcześniej, ale nie uderzały bezpośrednio w pozycję PO. „Afera taśmowa” odegrała rolę zapalnika. Co pokazała?
To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku WIĘŹ jesień 2014 (dostępnym także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.