Jesień 2020, nr 3

Zamów

Żeby cię lepiej zjeść

Mamy więc w najnowszej książce Jerzego Sosnowskiego – Spotkamy się w Honolulu – Piotra, czterdziestopięcioletniego warszawskiego inteligenta, który przypomina nieco bohatera Prądu zatokowego. Piotr był nauczycielem historii, chciał również wstąpić do seminarium, później był krótkotrwały związek z byłą uczennicą i ślub z rozsądku. Poznajemy go, kiedy po rozwodzie zamieszkał z przyjacielem w podwarszawskiej miejscowości Popielarnia, w… wieży, a raczej baszcie, której budowę i układ Sosnowski dokładnie w książce opisał. Piotr żyje z tworzenia reportaży i akurat przygotowuje dłuższy tekst o rzekomych objawieniach. I tutaj, w przeciwieństwie do Prądu…, niewyjaśnione zjawisko nie jest motorem napędzającym fabułę. Być może zresztą jest to celowa zabawa z czytelnikiem, autor je uwielbia. Głównym wątkiem jest Spotkamy się… jest miłość Piotra do starszej od niego kobiety o imieniu Roma. Ile dokładnie lat ma Roma? Siedemdziesiąt? Osiemdziesiąt?

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku WIĘŹ lato 2014 (dostępny także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.