Wiosna 2021, nr 1

Zamów

Książki najważniejsze Nie znaliśmy takiego Michalskiego

Krzysztof Michalski – filozof, znawca Heideggera i Nietzschego, współtwórca i wieloletni rektor sławnego Instytutu Nauk o Człowieku w Wiedniu, współorganizator (razem z ks. Józefem Tischnerem) seminariów w Castel Gandolfo z udziałem Jana Pawła II – zmarł nagle w Wiedniu 10 lutego 2013 r., w wieku 65 lat. Tak wyglądały nekrologi, dziś jest to po prostu przypomnienie tego, kim był, notka biograficzna. Znany w międzynarodowym świecie uniwersyteckim, wśród polityków, biznesmenów i na papieskim dworze – nie był chyba znany szerszej publiczności.
Erudyta, esteta i światowiec, zatrzymujący się w najbardziej ekskluzywnych hotelach – w Warszawie zawsze w Bristolu, w Krakowie w Hotelu pod Różą – chodzący w marynarkach od Armaniego, wielbiciel pięknych kobiet i dobrego wina. „Najpiękniejszy z filozofów” – jak ktoś o nim powiedział. Adam Zagajewski napisał o nim piękny i bardzo prawdziwy wiersz:

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Umarł niespodziewanie Krzyś Michalski.
To on, pośród licznych moich znajomych,
Mógł uchodzić za kogoś trochę nieśmiertelnego.
Zadziorny, górujący nad innymi. Fenomenalnie inteligentny.
Zrobił tyle dobrych rzeczy. Kiedy myślało się o nim,
Słowo sukces wyłaniało się z jaskini, w której
Zazwyczaj wegetuje.

Tak, o Krzysztofie Michalskim można mówić jako o człowieku wielkiego sukcesu i prestiżu – zawodowego i finansowego. Taki pozostał w oczach i w pamięci znajomych. Jego śmierć, nawet dla osób znających go bliżej, będących z nim w stałych kontaktach – była szokiem. Nie mówił o swojej chorobie, czasem tylko w czasie rozmowy milkł nagle albo rzucał jakieś krótkie, urywane zdania pełne smutku, które trudno było uchwycić, bo zaraz pokrywał je żartem. Był błyskotliwie dowcipny…
Przyjaciołom nawet do głowy nie przychodziło, że Krzysztof może nas opuścić, że to już ostatnie spotkanie, ostatnia rozmowa, że pozostanie niedopowiedzenie, że trzeba było się spieszyć, być bardziej uważnym, dowiedzieć się czegoś o nim więcej, lepiej zrozumieć. Ten żal pogłębił się bardzo, kiedy w rok po śmierci Michalskiego ukazała się jego ostatnia książka. Eseje o Bogu i śmierci to zbiór w większości nieznanych tekstów. Część z nich była drukowana w różnych periodykach, większość została wydobyta z pamięci jego osobistego komputera i opublikowana po raz pierwszy.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku WIĘŹ lato 2014 (dostępny także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.