Jesień 2020, nr 3

Zamów

Jestem

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Koźbiel
Jest Pani kimś, komu ma się ochotę zadać pytania najważniejsze, choćby to: jak żyć. Niezależnie od tego, czy pisze Pani eseje o artystach czy poezję, trwa Pani przy swoim pojmowaniu świata. Poprzez opisywany los próbuje Pani dotknąć arché. Trafiam na Pani teksty zawsze, kiedy szukam sposobu, by pozostać przy twórczym i optymistycznym nurcie.

Hartwig
Bardzo mnie krzepi to, co Pani mówi. Mojej postawy nie nazwałabym jednak optymizmem, tylko raczej trwałą nadzieją. To określenie bardziej odpowiada mojemu stosunkowi do życia, który jest daleki od łatwej akceptacji. Wydaje mi się, że taki rodzaj nadziei wytwarza się w ludziach, którzy uparli się przy tym,
żeby moc w końcu coś zaakceptować, a jako pisarze mają na uwadze to, że — jak to mistrz Czesław formułował — nie wolno zasmucać.

To jest fragment trtykułu. Pełny tekst – w kwartalniku WIĘŹ lato 2014 (dostępny także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.