Jesień 2022, nr 3

Zamów

Bóg za zasłoną słów

O swoim marzeniu bycia chrabąszczem nad chrabąszczami i o tym, co miał nieraz na myśli; o co mu chodziło, gdy startował do ciężkiego lotu, zakończonego może – o wstydzie – już na najbliższej gałęzi. Czyli, zaczynając już mówić serio, będzie tu trochę opisu sytuacji kulturowej, trochę zaś postulatów, a przede wszystkim apologia pro domo sua – „apologia” w sensie platońskim, nie potocznym, czyli obrona, nie autoreklama. Przywołam najpierw utwór, którego jakości artystycznej nie zamierzam bronić na ubitej ziemi: mnie się podoba, ale po dyskusji, jaka na jego temat przetoczyła się na mojej stronie internetowej, mam pokorną świadomość, że być może tym razem gust mnie zawodzi. Ukazał się on w „Okienku z wierszem”, które przez jakiś czas publikowała w wydaniu weekendowym „Gazeta Wyborcza”, a autor, Marcin Mastalerz, jak dotąd nie ogłosił jeszcze żadnego tomiku. Wiersz jest długi, dlatego przytoczę tu jedynie fragmenty.

Kwartalnik Więź

List do Prezesa

Szanowny Prezesie, piszę do Pana, bo z firmą jest coraz gorzej,
a ja po 40 latach okresu próbnego nadal nie wiem, czy mam szanse
na etat. Nie szkolono mnie, co robić w obliczu zagrożenia wybuchem
bomby demograficznej i megabitowej, ryzyka zatrucia języka,
dekompresji kultury oraz wyssania resztek ducha z litery.
[…]
Cóż, pewnie za mało interesuję się pracą działu PR
i marketingu. Gdy szefem był Pan Karol, wpadałem tam czasem
(ta impreza integracyjna z kremówkami była bardzo fajna
i żal mi, że Pana Karola przeniesiono do centrali).
[…]
Ja się nie żalę, chciałbym tylko znać naszą sytuację rynkową,
perspektywy branży, stan konta. Zapewniam też, że nie wierzę
w pogłoski rozsiewane przez departament badań i rozwoju,
jakoby Pana, Panie Prezesie, nie było. Każdy bywa zmęczony,
ale jeśli odbiera Pan właśnie zaległy urlop, czas wracać.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku WIĘŹ lato 2014 (dostępny także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania została wyłączona.