Lato 2021, nr 2

Zamów

Historia Gorzki smak zwycięstwa

Następnego dnia po wyborczej niedzieli, w poniedziałek 5 czerwca 1989 roku, w całym kraju panowała niezwykła atmosfera. Świadomość odniesionego zwycięstwa i historycznego znaczenia przeżywanych chwil wytwarzała wśród działaczy Komitetów Obywatelskich nastrój wręcz uniesienia. Poczucie wielkiej satysfakcji, że ogromny włożony w wybory wysiłek nie poszedł na marne, łączyło się jednak z pewnym niepokojem – pytaniem o to, co będzie dalej. Masakra na placu Tienanmen w Chinach rzucała cień na radosne chwile w Polsce.
Część liderów Komitetu Obywatelskiego (np. Jacek Kuroń) nawoływała, by nie manifestować zbyt energicznie zadowolenia ze zwycięstwa opozycyjnych kandydatów. Głównym przedmiotem negocjacji strony rządowej z opozycją w ramach Komisji Porozumiewawczej stała się w tym momencie kwestia listy krajowej, a przyjęte w wyniku tych rozmów rozwiązanie było zaskoczeniem dla opinii społecznej i wzbudziło szeroki sprzeciw. Do siedziby Ogólnopolskiego Biura Wyborczego Komitetu Obywatelskiego drogą telefoniczną i teleksem nadchodziły liczne protesty.
Andrzej Wielowieyski, jeden z głównych strategów i organizatorów kampanii wyborczej „Solidarności”, dostrzegając wagę historyczną wyborów czerwcowych, określił je mianem „Grunwaldu XX wieku”. Zarazem jednak, patrząc na te wydarzenia z perspektywy lat, przyznawał: „[…] przez uzasadnioną ostrożność (być może nadmierną), zgodziliśmy się na korektę zasad wyborczych przez Radę Państwa i na start tych przegranych rządowców w drugiej turze, co wielu ludzi oburzyło. Protestowali gwałtownie nasi prawnicy z Janką Zakrzewską i Jerzym Ciemniewskim na czele. W ten sposób, mimo oczywistej woli wyborców, dotrzymywaliśmy jednak umów „okrągłego stołu” o proporcjach w Sejmie. Jak się okazało, nie było to konieczne, ale nie mieliśmy jeszcze wtedy gwarancji, że Sowieci to zaakceptują i że przede wszystkim polscy generałowie po prostu oddadzą władzę. Jaruzelski jednak był już wewnętrznie wypalony i niezdolny do nowego zamachu stanu”.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku WIĘŹ lato 2014 (dostępny także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.