Jesień 2020, nr 3

Zamów

Z drugiej strony Bugu Majdan jak Kamieniec Podolski

W zaistniałej sytuacji jest rzeczą drugorzędną, jak dalej potoczą się losy Partnerstwa Wschodniego i stowarzyszenia Ukrainy z UE. Nie o to dziś chodzi w Kijowie. To są instrumenty, a nie cele same w sobie. Stawką jest wolność Ukraińców, a nie ich związki z Unią Europejską. Sprawa stowarzyszenia była zapalnikiem wybuchu, katalizatorem ruchu w jego początkach. Teraz przestała mieć znaczenie. W razie siłowego rozbicia Majdanu współpraca Janukowycza z UE nie będzie możliwa. W wypadku zwycięstwa demonstrantów oferta zawarta w PW będzie zbyt skromna, zbyt „historyczna” w stosunku do nowej, wytworzonej tym faktem sytuacji.
Starcie zainicjowane kwestią zbliżenia Ukrainy do Unii Europejskiej nabrało zupełnie innego wymiaru. Za stowarzyszenie z UE nikt nie będzie umierał. Wolność obywatelska i niepodległość od Moskwy są zaś sprawami fundamentalnymi. W walce o nie wszystko jest możliwe. […]
Partnerstwo Wschodnie, którego wymiar materialny jest nad wyraz skromny, okazało się zatem katalizatorem poważnych przemian mentalnych. Zawarta w nim oferta stowarzyszenia z UE, mimo jej ubóstwa ekonomicznego i politycznego, stała się dla wielu Ukraińców, Mołdawian i Gruzinów symbolem szansy na modernizację ich państw i podniesienie standardu życia ich obywateli. Dla wyobrażeń tych jest przy tym rzeczą drugorzędną, czy mechanizmy zawarte w umowach stowarzyszeniowych rzeczywiście byłyby wystarczające do osiągnięcia takiego rezultatu. Poważna i rosnąca część opinii publicznej zdominowana została przez takie przekonanie, a na drodze do realizacji jej marzenia stanęła Moskwa. Odsuwa to mentalnie społeczeństwa poddane presji Kremla od Rosji, a tym samym przesuwa je ku Zachodowi.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku WIĘŹ wiosna 2014 (dostępny także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.