Jesień 2021, nr 3

Zamów

Europa z dwóch stron Odry Kościół walczący

W roku 2005, gdy Jan Paweł II zmarł po długiej chorobie, której przebieg śledził cały świat, wspominano go nie tylko w pochlebnych słowach. Redaktor naczelny pewnego dużego szwajcarskiego tygodnika, który od czasu do czasu usiłuje przelicytować antypapieskie nastawienie opinii publicznej w Niemczech, stwierdził sucho, że Karol Wojtyła był „upartym […], nierozsądnym człowiekiem, który nie zawsze okazywał ludziom przyjaźń”. Był on przecież – jak wywodził autor tych słów – „wrogiem jakiegokolwiek otwarcia swojego Kościoła”. Niemal identyczne etykietki przyklejała później Benedyktowi XVI prasa niemiecka, pisząc o „reakcyjności” papieża, jego „omylności”  i „oderwaniu od rzeczywistości”.
W ten sposób określone zostało kryterium, na podstawie którego w epoce błyskawicznego przepływu informacji papieże zbierają pochwały lub nagany. Jest nim stopień otwarcia się na świat, jaki reprezentują następcy Piotra. Współczesność, polująca bez tchu na najbardziej współczesne wydarzenia, kieruje się wyłącznie własnymi standardami. Oklaskuje ona wszystkie gesty, które przypominają jej własne, są nacechowane przejrzystością i jednoznacznie odnoszą się do doczesności: apele przeciwko ubóstwu, wojnie i niesprawiedliwości oraz uściski, przemówienia i obrazy, które bez trudu mogą zostać rozszyfrowane w ramach jej własnego, ubogiego systemu znaków.
Jan Paweł II był, a Franciszek jest obdarzony wysoką kompetencją ikonograficzną, która zapewnia aplauz mediów. Udziałem Jana Pawła II stało się jednak doświadczenie, które przypuszczalnie dopiero czeka papieża Franciszka. Otóż nadejdzie sądny dzień, chwila, w której powierzchowną akceptacją nie da się już maskować tego, w jak fundamentalnej sprzeczności pozostają „światowość” świata i „kościelność” Kościoła. Świat zna tylko siebie, Kościół natomiast pragnie w swojej zbawczej misji sięgać poza doczesną rzeczywistość. Chrześcijaństwo daje obietnicę wiecznego zbawienia i szczęścia, świat może chełpić się tylko tym, co przemijające.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku WIĘŹ wiosna 2014 (dostępny także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.