Jesień 2020, nr 3

Zamów

Rzeczy (nie)pospolite Dobro bezcenne w demokracji

Lech Wałęsa znowu znalazł się w centrum uwagi. Sprzyjały temu uroczystości z okazji siedemdziesięciolecia urodzin pierwszego przywódcy „Solidarności”, konferencja laureatów Nagrody Nobla zorganizowana w Warszawie z okazji trzydziestolecia przyznania tej nagrody Lechowi Wałęsie, a przede wszystkim wejście na ekrany kinowe filmu Andrzeja Wajdy o gdańskim elektryku, który stanął na czele największego ruchu w naszej historii.
Badania opinii publicznej pokazują, że wyraźna większość Polaków widzi w Wałęsie wybitną postać, jednego z twórców naszej niepodległości, a zarazem człowieka, który w swej działalności popełniał także błędy i pomyłki. Jestem przekonany, że jest to pogląd trafny. Wałęsa nie potrzebuje idealizacji i otaczania nimbem nieomylności. Na zawsze pozostanie symbolem „Solidarności”, której był prawdziwym przywódcą i jednym z najważniejszych strategów. Wyrósł na przywódcę w dniach sierpniowego strajku w Stoczni Gdańskiej w 1980 roku. Potwierdził to przywództwo w trudnych okresach próby: piętnastu miesięcy legalnej działalności „Solidarności” oraz w okresie, który nastąpił po wprowadzeniu stanu wojennego i zakończył się przemianą ustrojową w 1989 roku.
Jako przewodniczący NSZZ „Solidarność” Lech Wałęsa unikał frontalnego starcia z władzą, ale dbał o suwerenność Związku i nie pozwalał wmontować go w system. Wiedział, że każdy dzień istnienia „Solidarności” przyczynia się do nieodwracalnych zmian zachodzących w świadomości i postawach Polaków. Po wprowadzeniu stanu wojennego wytrzymał wywieraną na niego presję i pozostał wierny sprawie „Solidarności”. Zachował związek ze strukturami podziemnej „Solidarności” i w oczach olbrzymiej większości Polaków, odrzucających system, pozostał najbardziej wiarygodnym przywódcą opozycji. Jego pozycja umacniała się, aż w 1988 roku władze musiały przyznać, że przełamanie impasu politycznego jest niemożliwe bez uznania Wałęsy za najważniejszego rzecznika opozycji. Otwarła się droga do Okrągłego Stołu, wyborów i – w ich konsekwencji – zmiany ustroju w Polsce.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku WIĘŹ zima 2013 (dostępny także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.