Jesień 2020, nr 3

Zamów

Pragmatyczny romantyk

Gdy pojawiły się nowe społeczne formy działania, wymierzone przeciwko totalitarnej władzy – jawne, chociaż nielegalne – Tadeusz uznał, że specyficzną rolą „Więzi” jest obecność jednocześnie w tym, co legalne, i w tym, co nielegalne, aby w ten sposób dawać wsparcie ludziom angażującym się w niebezpieczne działania, a także dawać sygnał władzy, że opór społeczny jest szeroki i nie ogranicza się do garstki „straceńców”. Ta strategia w dużej mierze się powiodła. Na łamach „Więzi” występowali, jawnie lub pod pseudonimem, tępieni przez komunistyczną cenzurę tacy autorzy, jak Wiktor Woroszylski, Jan Józef Lipski, Adam Michnik (Andrzej Zagozda) czy profesor Edward Lipiński. Lokal redakcji na Kopernika 34 był stale odwiedzany przez niezależnych intelektualistów i działaczy opozycji. Spektakularnym gestem Tadeusza Mazowieckiego w tym duchu było podjęcie się funkcji rzecznika głodujących w kościele św. Marcina w obronie aresztowanych robotników i członków KOR-u. Angażując swój autorytet, wspierał głodówkę.
 Jak wiemy, w późniejszej swojej działalności w ramach „Solidarności” Mazowiecki starał się być mediatorem, godzić zwaśnione strony, szukać wspólnego mianownika, ułatwiać wypracowanie rozsądnego kompromisu i znalezienie honorowego wyjścia z trudnej sytuacji. Był urodzonym politykiem i demokratą. Ta strona jego osobowości ujawniała się – oczywiście w innej skali – już podczas zebrań kolegium redakcyjnego „Więzi”. Spotykaliśmy się co tydzień, by radzić nad kształtem zeszytów miesięcznika. Ustawiano długi stół, Tadeusz zasiadał u szczytu. Zaczynał zebranie od krótkiego przeglądu sytuacji, nie tylko w kraju, ale i na świecie, na tym tle przyglądaliśmy się naszym polskim problemom, dyskutowaliśmy nad pomysłami konkretnych tekstów. Przysłuchując się wypowiedziom Tadeusza i jego stylowi przewodniczenia redakcyjnej naradzie, nieraz myślałem: „Jeśli dożyjemy kiedyś wolnej Polski, on będzie ministrem spraw zagranicznych”. Zabrakło mi wyobraźni!

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku WIĘŹ zima 2013 (dostępny także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.