Jesień 2020, nr 3

Zamów

Człowiek i chrześcijanin

To już w tamtych „Więziowych” latach dawały o sobie znać jego szczególne pasje i drogi poszukiwań. Choćby uwrażliwienie na taki sposób łączenia chrześcijaństwa z polskością, który by nikogo nie wykluczał i nie upokarzał; na dialog z niewierzącymi i ludźmi z odległych od katolicyzmu środowisk ideowych; dialog religii ze światem kultury jako wielką szansę dla obydwu stron; sprawę pojednania z Niemcami (Tadeusz odegrał niewątpliwie rolę jednego z pionierów tego trudnego zbliżenia); dialog polsko-żydowski.
    W latach siedemdziesiątych w dużej mierze dzięki determinacji Tadeusza Mazowieckiego coraz wyraźniejsza stawała się w „Więzi” postawa opozycyjna wobec komunistycznego systemu, postawa nawiązująca do idei praw człowieka.
    Pamiętam moją pierwszą audiencję u Jana Pawła II po jego wyborze na Stolicę Piotrową, w listopadzie 1978 r. Zaskoczyło mnie, że zaraz na wstępie naszej rozmowy papież nawiązał z dużym uznaniem do niedawnej sesji w warszawskim KIK-u pt. „Chrześcijanie a prawa człowieka”, zorganizowanej głównie dzięki Tadeuszowi. Już wtedy nie miałem wątpliwości, że łączy ich obu jakaś głębsza wspólnota w spojrzeniu na człowieka, na obowiązki polskiego Kościoła wobec społeczeństwa. W tym przekonaniu umacniałem się przez kolejne lata, kiedy z bliska obserwowałem stosunek Jana Pawła II do Tadeusza Mazowieckiego i jego zaangażowań w życie publiczne. Kiedyś, już w latach dziewięćdziesiątych, gdy mowa była o Tadeuszu, papież z nostalgią w głosie powiedział: „Jacy piękni ludzie byli u początków tej wolnej Polski”…   

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku WIĘŹ zima 2013 (dostępny także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.