Jesień 2020, nr 3

Zamów

Z drugiej strony Bugu Prawie jeden naród?

Najbardziej rozpowszechnione wyobrażenie Rosjan o Ukraińcach prezydent Putin określił zwięzłą formułą „Ukraińcy i Rosjanie — to prawie jeden naród”. Przed nim to samo mówił zresztą Michaił Gorbaczow, a wcześniej praktycznie wszyscy rosyjscy politycy, zaś partykuła „prawie” pojawiła się równocześnie z bolszewikami. Centrum Analityczne Jurija Lewady sformułowało pytanie ostrzej, bez tego eufemistycznego „prawie”: „Jak Pan/Pani sądzi, czy Rosjanie i Ukraińcy to jeden naród czy dwa różne?”.
W 1997 roku tylko 37% rosyjskich respondentów zgodziło się z tezą, że są to dwa różne narody, natomiast 56% zaprzeczyło jej (pozostali nie udzielili odpowiedzi na pytanie). W 2006 roku, po Pomarańczowej Rewolucji, już 41% respondentów gotowych było uznać Ukraińców za oddzielny naród, jednak większość — 53% respondentów — nadal obstawała przy jednej tożsamości z narodem rosyjskim. Zauważmy, że jest to stwierdzenie bez słowa „prawie”, można zatem założyć, że z ową partykułą przytoczona liczba byłaby jeszcze wyższa. Prawdopodobnie bliska tej, którą ci sami badacze otrzymali we wrześniu 2005 roku, kiedy zapytali respondentów o ich stosunek do hipotetycznego połączenia Ukrainy i Rosji w jedno państwo. Bardzo pozytywnie albo raczej pozytywnie ustosunkowało się do tej idei 71% respondentów, negatywnie — 24%, 15% nie mogło albo nie chciało udzielić odpowiedzi. 18% uważa takie połączenie za całkiem realne w najbliższym czasie, zaś 35% w bardziej odległej perspektywie. Tylko 34% ocenia je jako całkiem nierealne.
Brak gotowości większości Rosjan do zobaczenia w Ukraińcach i Ukrainie oddzielnego narodu i suwerennego państwa wypływa z ich odpowiedzi na pytanie: „Czy uważa Pan/Pani Ukrainę za zagranicę?”. Tylko 37% respondentów odpowiedziało na to pytanie twierdząco, zaś 60% zaprzeczyło.
Mniej więcej taka sama ilość rosyjskich respondentów (35%) chciałaby widzieć przyszłość Rosji w jej obecnych granicach; 9% nie udzieliło odpowiedzi na to pytanie. Natomiast pozostali (czyli większość ludności!) chciałaby widzieć przyszłą Rosję w granicach byłego ZSRR, z tymi czy innymi wyjątkami (Kaukaz, kraje nadbałtyckie, Azja Centralna), albo bez żadnych korekt (22%). Obecnie wśród Rosjan słabną nastroje „rewanżystowskie” (związane z tęsknotą za granicami ZSRR). W 1998 roku tylko 19% respondentów chciała widzieć przyszłość Rosji w jej aktualnych granicach, zaś w 2006 roku było to już 29%. Mimo to psychologiczne odrzucenie obecnych granic przez ponad połowę ludności Rosji nie może nie budzić naturalnego zaniepokojenia sąsiadów. Tym bardziej że takie nastroje w ewidentny sposób prowokują do manipulowania nimi i ich podgrzewania przez pozbawionych sumienia polityków.
To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku WIĘŹ jesień 2013 (dostępny także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.