Jesień 2020, nr 3

Zamów

Odzyskiwanie świata

Pod koniec maja na wielu warszawskich podwórkach zaobserwować można niecodzienny ruch. Ktoś zaczyna znosić stoły i krzesła, ktoś rozstawia grilla, inni przynoszą domowe ciasto, rozkładają stoiska z książkami, zabawkami, instrumentami. Przez kilka wiosennych tygodni sąsiedzi mają swoje święto, w czasie którego przede wszystkim mogą się poznać i przełamać barierę anonimowości. Wszyscy są zaproszeni, wszyscy mogą się włączyć w przygotowania. W tym roku w Warszawie już po raz czwarty świętowano Dzień Sąsiada.
– Organizują go zwykli ludzie, a właściwie zwykli-niezwykli, bo jeszcze po pracy mają czas, żeby się spotkać ze swoimi sąsiadami, chce im się coś zrobić – tłumaczy Kornelia Zagórska, koordynatorka akcji Q Ruch Sąsiedzki z ramienia Centrum Wspierania Aktywności Lokalnej CAL. – To oni planują wspólnie różne działania – robią to, co chcą, by stworzyć przyjazne sąsiedztwo. My ich tylko wspieramy merytorycznie, pokazujemy jak to robić. Dajemy impuls do tego, żeby w ogóle zacząć działać.
Dzień Sąsiada stanowi świetny pretekst do spotkania dla tych, którym trudno się zmotywować w ciągu roku. Dla wielu sąsiedztw to już jednak stały punkt w grafiku pośród innych aktywności. Niezależnie od tego, czy mowa o cotygodniowych spotkaniach przy kawie czy corocznej wycieczce za miasto, jest tylko jeden wymóg: działania muszą być wspólne. Nikt z lokalnych liderów nie może pozostałym narzucać swojej wizji.
Jak zintegrować sąsiadów? Zagórska tłumaczy: – To proste. Najpierw trzeba ich poznać. A potem poszukać odpowiedzi na pytanie: czego potrzebuje ta wspólnota? Czy ludziom jest w niej dobrze? Niekiedy w społeczności jest problem – trzeba zasiać trawnik albo zasadzić kwiatki, bo jest smutno, albo nie ma placu zabaw, który jest potrzebny. Wówczas można szukać sojuszników. Czasem wystarczy zaangażować się w ruch lokatorski, chodzić na spotkania rady osiedla, zabierać głos. I szybko okazuje się, że człowiek już nie jest sam.
To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku WIĘŹ jesień 2013 (dostępny także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.