Jesień 2020, nr 3

Zamów

Eks post Login: Lokis

„Moi panowie, myślę, że gdyby wszystkie myśli, które nam przychodzą do głowy w ciągu jednej godziny… sądzę, że gdyby wszystkie pańskie myśli, panie profesorze, którego uważam za mądrego, byłyby spisane, utworzyłyby może tom in folio. Nie byłoby ani jednego adwokata, który by z powodzeniem na podstawie tego foliału nie wyprocesował wzięcia pana pod kuratelę, ani jednego sędziego, który by nie zamknął pana w więzieniu albo w szpitalu wariatów”.
Ta wypowiedź bohatera opowiadania Lokis – pióra Prospera Merimee – przypomina mi się ostatnio coraz częściej i to w warunkach nieco zaskakujących: gdy mianowicie wchodzę do internetu. Mam wrażenie, że globalna sieć stała się przypadkowo modelem sieci neuronowej w ludzkim mózgu. Analogii jest zadziwiająco dużo: komputer, jak neuron, zarazem odbiera i generuje sygnały; odległe od siebie serwery i pojedyncze komputery, jak wyspecjalizowane ugrupowania komórek i poszczególne neurony, łączą się w podsystemy; uszkodzenie jakiejś części skutkuje pojawieniem się alternatywnych tras dla sygnałów; i tak dalej. […] Wszystkie informacje, generowane w światowej sieci w ciągu godziny, zapełniłyby więcej, niż „tom in folio” – skoro, jak czytam, w ciągu ostatniego pięciolecia wytworzyliśmy więcej tekstów niż w ciągu całego wcześniejszego istnienia ludzkości.
Zważywszy ten ogrom bitów (wymyślone przez Lema określenia „bomba megabitowa” zrobiło się wzruszająco anachroniczne, mamy bowiem już do czynienia z tera-, peta-, eksa-, a może nawet zettabitami, tryliardami bitów), trzeba przyznać, że nie sposób z pozycji jednego człowieka ustalić, co właściwie dzieje się w sieci. […] Niemniej nawet taki amatorski i pobieżny przegląd nasuwa skojarzenie już nie z neurologią, ale – ku niewątpliwej zgrozie neurologów – z psychoanalizą. Moderatorzy wszelkich forów, list internetowych itd. funkcjonują jako ekspozytury superego; tu i ówdzie można znaleźć wiadomości i komentarze rozsądne, tworzące coś w rodzaju internetowego ego; większość to niejasny, szalony bełkot id.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku WIĘŹ Lato 2013 (dostępny także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.