Jesień 2021, nr 3

Zamów

Ortodoks i heretyk

Jerzy Nowosielski „był osobowością z natury antydogmatyczną, wrogiem pewności duchowej” – pisała Krystyna Czerni w szkicu Ryzyko głośnego myślenia otwierającym tom rozmów z Nowosielskim Sztuka po końcu świata. We wstępie do zbioru jego esejów Zagubiona bazylika. Refleksje o sztuce i wierze zaznaczała, że „zaskakuje [on] niesłychaną zuchwałością myśli”. Te sformułowania ustawicznie będą się potwierdzać przy lekturze wszystkich trzech wydanych przez Znak książek będących efektem pracy Czerni – oprócz dwóch wymienionych powyżej, także biografii artysty Nietoperz w świątyni.
    Najnowsza w tej serii publikacja Zagubiona bazylika zbiera w jednym tomie artykuły Nowosielskiego: obok tych znanych już z książki Inność prawosławia oraz drukowanych w różnych periodykach i katalogach wystaw, także odnalezione w pracowni artysty po jego śmierci, które czytelnikowi są przedstawiane po raz pierwszy. Podjęto wobec nich staranie pogrupowania tematycznego, co jest trudne o tyle, że refleksja o sztuce i refleksja o wierze, zapowiadane w podtytule, nie pojawiają się tu właściwie nigdy niezależnie od siebie. […]
    Pisząc o sztuce, wiele miejsca poświęca Nowosielski abstrakcji, która stanowiła dla niego ważny etap na drodze do zajęcia się malarstwem ikonowym. Zarówno w rozmowach, jak i w esejach często powraca myśl, że do dostrzeżenia wartości ikony przez ludzi współczesnych niezbędne było doświadczenie sztuki nowoczesnej: kubizmu, fowizmu i abstrakcji właśnie. Sztuce abstrakcyjnej przypisywał Nowosielski niezwykle doniosłą rolę: ma ona otwierać nas na możliwość kontaktu z rzeczywistością nadprzyrodzoną: „Nie bardzo przejmowałem się racjonalistycznym tłumaczeniem sztuki abstrakcyjnej, od razu przeczuwałem, że rodzą się tutaj nowe możliwości, kształtują się w naszej świadomości nowe perceptory, wrażliwe na bezpośredni kontakt z bytami subtelnymi […]” – stwierdzał w tekście O abstrakcjach. Nosił w sobie jednak smutną świadomość, że nie jest to sposób myślenia o sztuce bliski jemu współczesnym – nie odnajdował go w tekstach krytyków sztuki.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku WIĘŹ Lato 2013 (dostępny także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.