Jesień 2020, nr 3

Zamów

Historia Pamiętam wszystko – wszystko

Holokaust często jest interpretowany jako historia o opuszczeniu europejskich Żydów. Czas wojny w Polsce może być postrzegany jako bolesna, często wręcz porażająca historia opuszczenia nie tylko polskich Żydów, ale także opuszczenia tych, którzy bezinteresownie ratowali. Udzielając pomocy Żydom, ludzie ci działali w społecznej izolacji i spotykali się z niską akceptacją społeczną swych działań zarówno podczas wojny, jak i po wojnie. Te przejawy pogardy dla ich działań obecne w okresie powojennym – tak tuż po wojnie, jak i później – są wyraźnym znakiem, że antysemityzm i silnie negatywna postawa wobec ratownictwa Żydów przetrwały wojnę. Z tego też powodu ratujący stanowili temat tabu, zaś  ich historia była nieustannie manipulowana i fałszowana. […]
Historia nielicznej, ale tak ważnej grupy Polaków, którzy ratowali żydowskich współobywateli bezinteresownie i z pełnym oddaniem, jest szczególną częścią zarówno historii Polski, jak i historii Holokaustu. Nie można jej ignorować i umniejszać ani fałszywie przedstawiać, pomijając szerszy społeczny kontekst, w którym ci ratujący działali. Jak wiele szkół i ulic nosi w Polsce imiona Sprawiedliwych? Dlaczego Sprawiedliwi otrzymali prawa kombatanckie dopiero w trzeciej kadencji Sejmu po 1989 roku? Dlaczego Irenę Sendlerową odkryły dla świata i kraju amerykańskie uczennice, a nie polscy uczniowie? Ile mamy w Polsce pomników Sprawiedliwych? Trudność w znalezieniu odpowiedzi na te pytania wskazuje, że Sprawiedliwi nadal traktowani są marginesowo i instrumentalnie wykorzystywani. A należy im się godne miejsce w pamięci zbiorowej. Stanowią oni jedną z najchlubniejszych kart nie tylko w historii Polski, ale też w historii ludzkości. Zatem nie lekceważmy ich.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku WIĘŹ Lato 2013 (dostępny także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.