Zima 2020, nr 4

Zamów

Dzieci Abrahama Tora zeswatana z nowoczesnością

Studiowanie Prawa żydowskiego jest jak zasiadanie do wielowymiarowej partii szachów wspólnie z ludźmi żyjącymi na przestrzeni ponad dwudziestu wieków, w różnych miejscach na globie. Pionki w różnych kształtach i w wielu kolorach poruszałyby się na liczne sposoby po skomplikowanej wielopłaszczyznowej tablicy. Zbudowane byłyby ze sporu i milczenia, wiary i niewiary, odnalezienia i zagubienia, zgody i konfliktu, z tego, co znane i tego, co zupełnie nowe. Czasem wyobrażam sobie, że staję obok tej wieży, która przez wszystkie pokolenia łączy nas z górą Synaj, czyli z Bożym objawieniem. Wyobrażam sobie, że próbuję na tej skomplikowanej konstrukcji żydowskiego losu dokonać kolejnego, własnego ruchu. Odczuwam wtedy trwogę, zapewne podobną do tej, jakiej doświadczają archeolodzy konserwujący bezcenne odkrycia, tylko że ja mam świadomość, iż właśnie w tej wazie przyjdzie nam podać duchową strawę następnym pokoleniom. Drżenie o przeszłość jest wypierane przez drżenie o przyszłość.
    Nie chodzi tu więc wcale o roztrzaskanie starożytnej tradycji i stworzenie własnej, luźno inspirowanej przeszłością interpretacji obyczaju. Otwarta ortodoksja to próba wejścia w istotę owego odwiecznego sporu nowoczesności i tradycji, próba jego zredefiniowania na potrzeby współczesnego myślenia. Otwarta ortodoksja szuka złotego środka, usiłuje pogodzić przeszłość i przyszłość, wyzwania, jakie stawia nauka, nowoczesność, emancypacja. Stara się włączyć prawa człowieka w nurt tradycji, tak by dialog, w którym obecnie uczestniczymy w ramach negocjacji Prawa, odzwierciedlał współczesny świat i jego obecne dylematy. 
    W poszukiwaniach otwartej ortodoksji chodzi więc m.in. o takie kwestie jak: odnalezienie równowagi pomiędzy Prawem żydowskim a miejscem kobiet w życiu publicznym; dialog międzykulturowy i międzyreligijny; odróżnienie tego, co religijne, teologiczne, halachiczne od tego, co obyczajowe, kulturowe i nawykowe; innymi słowy: rozpoznanie, czy robimy to, co etyczne i właściwe, czy tylko to, co wygodne społecznie i akceptowalne?

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku WIĘŹ Lato 2013 (dostępny także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.