Jesień 2020, nr 3

Zamów

Odbudować przestrzeń publiczną

Przede wszystkim należy zdefiniować, co oznacza termin „modernizacja” w warunkach państwa i społeczeństwa, które należy określić jako postkolonialne. A właśnie peryferyjność i syndrom postkolonialny w znacznym stopniu decydują o wielu bolączkach i wyzwaniach rozwojowych współczesnej Polski. Dlaczego? Gdyż skutecznie blokują podmiotowe decydowanie o realiach i perspektywach III Rzeczypospolitej i utrudniają prospołeczne definiowanie polityki modernizacyjnej.
    Istnieją zatem przynajmniej dwa modele rozwoju/unowocześniania w skali społecznej i państwowej (przyjmijmy, że faktyczna modernizacja jest zazwyczaj wypadkową tych dwóch, w różnych proporcjach). Pierwszy zakłada, że sfera publiczna stanowi dobro wspólne wszystkich klas społecznych i uwzględnia interesy zarówno polskiej prowincji, jak i rodzimych metropolii. Projekty i inwestycje dokonują się tu w kluczu większej dbałości o dobro regionów czy warstw bardziej narażonych na cywilizacyjne wykluczenie. To koncepcja zdecydowanie egalitarna, związana z ideą powszechnego, zrównoważonego rozwoju, który nie czyni ogromnych połaci Polski „ziemią niczyją”, „ziemią wykluczonych”.
    Z drugiej strony istnieje – lepiej znana z historii III RP – koncepcja modernizacji elitarnej, realizująca interesy rozwojowe definiowane poprzez potrzeby i ambicje beneficjentów transformacji. To wizja, która prowadzi do „zwijania Polski”, czyli niszczenia funkcji prospołecznych, infrastruktury instytucjonalnej i kulturalnej na prowincji.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku WIĘŹ Lato 2013 (dostępny także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.