Jesień 2020, nr 3

Zamów

Historia Rewolucja „Solidarności” 1980-1981

Potęga „Solidarności” była zarazem zaczątkiem jej słabości. Była tak wielka, że samym swym istnieniem podważała możliwość funkcjonowania starego systemu. PZPR traciła w szybkim tempie możliwość wpływania i sterowania środowiskiem robotniczym, a więc fabrykami, wymuszaniem wydajności pracy, nawet kosztem pracowników. Partia traciła zdolności mobilizowania większych grup społecznych. Odpłynęła od niej większość ludzi młodych, także z podległych partii organizacji młodzieżowych. Liczne pisma i biuletyny związkowe łamały monopol PZPR na informowanie społeczeństwa, kontrolowanie informacji przez cenzurę. Były to wszystko sukcesy Związku, ale nieuchronnie powodowały upadek systemu. A system upaść nie mógł, gdyż na straży jego trwania stała potęga Związku Sowieckiego, który w żadnym momencie polskich przemian nie zamierzał osłabić swej kontroli nad Polską. Co więcej, Zachód nie chciał podważać systemu pojałtańskiego podziału Europy, ani też procesu odprężenia, którego partnerem głównym był ZSRR. Toteż Polacy mogli liczyć na sympatię i pomoc Zachodu w reformowaniu swego kraju, ale bez wstrząsów i prowokowania awantury z ZSRR. Określało to granice zmian możliwych – choć gdzie dokładnie one przebiegają, nie wiedział nikt.

            Czas „Solidarności” 1980-81 to zatem czas przemian, ale i prób kontrolowania ich zasięgu; licznych konfliktów z władzą, ale i starań o kompromisy; dynamiki oddolnego ruchu masowego, ale i dążeń przywódców, by ta dynamika nie wymknęła się spod kontroli, nie spowodowała katastrofy. To też okres „gry na czas”, by jak najwięcej zmian dokonać, osiągnąć dojrzałość programową, a też przyzwyczajać do istnienia „Solidarności” samych Polaków, w tym też władzę, ale i świat, a nawet Moskwę.
             Po upływie ponad 30 lat doświadczenie to jest w zbiorowej pamięci skrajnie uproszczone i zmitologizowane. Zanika pamięć warunków, w jakich się dokonywało: podziału świata, dominacji sowieckiej, wielkiego kryzysu gospodarczego. Zanika pamięć, czym był system „realnego socjalizmu” przed Sierpniem, a więc dlaczego istnienie „Solidarności” przynosiło tak wielkie zmiany. Nie pamięta się o zatomizowaniu społeczeństwa przed „Solidarnością” oraz dominacji postaw przystosowania, rezygnacji, zastraszenia, co radykalnie zmieniło powstanie i działanie „Solidarności”, budując poczucie więzi społecznych, odwagi wyrażania poglądów i organizowania się, także występowania przeciw władzy.

Jeśli patrzy się na „Solidarność” już w punkcie wyjścia jako na ruch świadomie antykomunistyczny, zmierzający do demokracji i gospodarki wolnorynkowej, to z tamtego czasu nie rozumie się nic. Niestety, historia – nie tylko „Solidarności” – została wpisana w spór polityczny w Polsce, stała się nawet obszarem ideologicznego konfliktu, a to oznacza, że zamiast prób rozumienia tego czasu otrzymujemy sądy skrajne, czarno-biały schemat i mitologię. Poniższe uwagi służą przypomnieniu realiów tego czasu i złożoności tego, co się działo.


To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku WIĘŹ nr 1/2013 (cały magazyn dostępny także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.