Jesień 2020, nr 3

Zamów

Humanizm gospodarczy

Sześćdziesiąt lat zachodniej prosperity zawęziło wyobraźnię. Nieco karykaturalnie można by powiedzieć, że nasze – zachodnie, nadal dominujące – spektrum możliwości w 5 lat po wybuchu kryzysu jest mocno zawężone. Za „najgorsze” uważany jest spadek PKB o 20%, zaś „najlepsze” to kontynuacja, business as usual. Aby zrozumieć wyzwania i nadzieje tkwiące w ordoliberalizmie i społecznej gospodarce rynkowej, trzeba wyrwać się z tego zawężonego spojrzenia, do jakiego sprowadziła nas wizja płaskiego świata bez przyszłości, rozwinięta przez Fukuyamę i Friedmana. Rozszerzenie tego spektrum, między innymi pod naciskiem bieżących wydarzeń i wprowadzenie doń ponownie civitas humana jest bardzo ważne – nie tylko po to, by zrozumieć prawdziwe źródła aktualnego kryzysu i jego istotę, lecz również, aby uzmysłowić sobie zarys tego co „najlepsze”. Kryzys może bowiem być szansą realizacji „najlepszego”, a odnowiona wizja SGR może okazać się właściwą drogą ku temu prowadzącą.
Wilhem Röpke – (1899-1966), światowego formatu ekonomista, autor m.in. Civitas Humana – Grundfragen des Gesellschafts- und Wirtschaftsreform [Civitas humana – podstawowe aspekty reformy społecznej i gospodarczej] – jasno odróżnia gospodarkę rynkową, jako zasadę organizującą życie gospodarcze zgodnie ze spuścizną cywilizacyjną Zachodu, od kapitalizmu, który analizował jako jej historyczne spaczenie. Chodzi mu o obronę zasady gospodarki rynkowej opartej na przedsiębiorczości i na wolności, ale też o jej oczyszczenie z tendencji monopolistycznych i tych interwencji państwa, które są sprzeczne z zasadami rynkowymi. Dlatego Röpke sam siebie nazywa radykalnym „liberalnym konserwatystą”. Dla wczesnego OL i SGR konkurencja i rynek nie są „zjawiskami naturalnymi”, równoznacznymi z absencją interwencji państwowej. Wręcz przeciwnie, konkurencja jest „instytucją”, która może utrzymać się wyłącznie, jeżeli siła publiczna broni ją przed praktykami dla niej nieprzyjaznymi, które łatwo mogą tę konkurencję wypaczyć.
 […] Sławne powiedzenie prezydenta Reagana: the state is not the solution, it’s the problem [państwo nie jest rozwiązaniem, ono jest problemem] odwołuje się do wizji rynku jako instytucji naturalnej i przez to nadrzędnej w stosunku do państwa. Podobne podejście przebija w orzecznictwie polskiego Trybunału Konstytucyjnego dotyczącym art. 20 Konstytucji RP…

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w miesięczniku WIĘŹ nr 11-12/2012 (dostępny także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.