Jesień 2020, nr 3

Zamów

Wilcze życie

Pojęcie Wolfskinder – wilcze dzieci – do dziś nieznane jest większości ludzi zajmujących się historią II wojny światowej. A przecież zjawisko, które opisuje, stanowiło jej bezpośrednie następstwo. Chodzi o niemieckie sieroty po mieszkańcach Prus Wschodnich, którzy zimą i wiosną 1945 roku zginęli z rąk sowieckich zdobywców lub też zmarli z wycieńczenia, głodu i chorób podczas ucieczki i w niewoli. Latem tego roku dziesiątki tysięcy takich bezdomnych dzieci tułały się po wschodniopruskich drogach. W ojczyźnie czekał je tylko głód i powolna śmierć. Wiele z nich instynktownie ruszyło wtedy w drogę na wschód, za granicę z sowiecką już Litwą. Tam przynajmniej wolne były od okropności, będących codziennym doświadczeniem okupowanego kraju, tam też znajdowały normalne, niewyludnione i niespalone wioski, przy których można się było – od biedy – wyżywić. Na Litwie, w odróżnieniu od Prus Wschodnich, miały szansę przeżycia. […]
Liesabeth Otto przeżyła wiele lat jako włóczęga i więźniarka licznych obozów, rozsianych na pograniczu Europy i Azji. W 1994 roku, już jako leciwą kobietę, odnalazła ją przypadkiem niemiecka dziennikarka telewizyjna Ingeborg Jacobs. Liesabeth po pół wieku wróciła do kraju, w którym się urodziła: spotkanie miało miejsce w jej skromnym drewnianym domku niedaleko Kaliningradu, przedwojennego Królewca. Tak powstała książka, której polskie tłumaczenie ukazało się w tym roku. „Wilcze dziecko” to niezwykła historia. Opowieść starszej pani, snuta pozornie spokojnym, pozbawionym wykrzykników stylem, jest po prostu niewiarygodna. A jednak wszystkie opisane tutaj przygody zdarzyły się naprawdę.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w miesięczniku WIĘŹ nr 10/2012 (dostępny także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.