Zima 2020, nr 4

Zamów

Dlaczego umierają słowa?

Janina Koźbiel
Poeta to człowiek, który ma odwagę podzielić się sobą z innym. Nie wiadomo, czy z całym światem i czy świat zechce go słuchać. Ale choćby z tym jednym człowiekiem, który chce go słuchać.

Wojciech Kass
Dla mnie zawsze poezja była doświadczaniem indywidualnego człowieka, egzystencji indywidualnej. Dlaczego na przykład w obecnym czasie poezja jest passé, jest be, dlaczego wymiatana jest z mediów, ze wszystkich środków przekazu, które kształtują ludzką świadomość? Dlatego, że wchodzimy w czas formatowania mas, a pojedynczość, poszczególność nie pasuje do formatów. I w dalszym ciągu przejmująco brzmi Majakowski, który mówił: „jednostka zerem, jednostka bzdurą”. Była to wtedy część ideologii komunistycznej, ideologii totalnej. Ale czym te czasy się różnią, jeśli chodzi o rolę jednostki? Jednostka zerem, jednostka bzdurą – dziś możemy powiedzieć za Majakowskim.

Koźbiel
Poeta występuje przeciw temu formatowaniu?

Kass
Oczywiście, na przekór temu jest i pisze; a działać tak może właśnie dlatego, że poezja nie jest czymś masowym. Bo naprawdę nie ma znaczenia, czy czytelników będzie dwustu czy dwudziestu; jak będzie pięciu, to nie zmienia istoty rzeczy. I trzeba sobie cenić dyskretną egzystencję poezji. Bo ta dyskrecja, ten margines, to pozostawanie na obrzeżu – to jest jej siła.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Koźbiel
Ponieważ niezależnie od liczby odbiorców poezja jest laboratorium…

Kass
Pod warunkiem, że nie naukowym, lecz alchemicznym. Przecież salonami intelektualnymi naszych czasów są inne laboratoria – właśnie laboratoria naukowe, a bohaterami naszych czasów są naukowcy. Współczesny poeta zaś – ładnie to powiedział Wystan Auden – jest jak ubogi wikary wobec książątek tego świata, którymi są naukowcy.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w miesięczniku WIĘŹ nr 10/2012 (dostępny także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.