Jesień 2020, nr 3

Zamów

Pojednanie, czyli pod prąd

Od strony rosyjskiej mówienie o pojednaniu z Polakami również wymaga nieco odwagi. W Rosji żywa jest bowiem – nawet świadomie wzmacniana przez Putina – pamięć o tym, że Polacy w roku 1610 zdobyli Moskwę i zajęli Kreml. Żaden inny naród tego nie dokonał! Na dodatek, tłumiąc powstanie w 1611 roku, Polacy spalili znaczną część Moskwy. W tym roku mija zresztą okrągła, 400. rocznica – jak mawiają Rosjanie – wyzwolenia Moskwy spod polskiego jarzma.
    Działo się to bardzo dawno temu, ale znawcy Rosji powiadają, że w świadomości wielu Rosjan te wydarzenia z początków XVII wieku są bardzo mocno obecne. Polska okupacja głęboko bowiem naruszyła rosyjską dumę. Aleksander Sołżenicyn twierdził, że Polacy omal nie pozbawili Rosjan niezależności narodowej. Pytanie „kiedy Polacy przeproszą?” wciąż się tam pojawia – nieco analogicznie jak w Polsce pytanie o to, kiedy Rosjanie przeproszą za Katyń.
    Dodatkowo od 2005 roku rocznica wyrwania Kremla z polskich rąk  obchodzona jest w Rosji jako święto państwowe, zwane Dniem Jedności Narodowej. Sprawa ma też bieżący aspekt polityczny – święto to okazało się potrzebne, bo obchodzi się je 4 listopada, dzięki czemu mogło zastąpić uroczystości 7 listopada, czyli rocznicę rozpoczęcia rewolucji październikowej w roku 1917. Trzeba było dać narodowi w tym czasie jakieś inne święto, więc się pojawiło! 

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w miesięczniku WIĘŹ nr 10/2012 (dostępny także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.