Jesień 2020, nr 3

Zamów

W półcieniu

Nie był człowiekiem dobrze czującym się w świetle reflektorów. Nie lubił przepychać się czy błyszczeć. Raczej dobrze czuł się w półcieniu. I również jego pisarstwo charakteryzuje się czymś, co nazwałbym stylem półcienia.
Zainteresowania społeczne prowadziły go w głąb polskiej prowincji, do jego rodzinnej miejscowości – Łęcznej na Lubelszczyźnie. Stamtąd wyszedł, spośród ludzi, jak mówił, pokornych, niedocenionych w polskiej historii i polskiej kulturze. On jako człowiek, który z Łęcznej wyszedł w świat, wiedział, że jest to szmat Polski niedocenionej. I o niej pisał.
Dziś go żegnamy. Kiedy dowiedziałem się o jego śmierci, pomyślałem sobie, że jeśli jest niebo – a myślę, że jest – to dla ludzi takich jak on jest od razu otwarte.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w miesięczniku WIĘŹ nr 10/2012 (dostępny także jako e-book).

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.