Jesień 2020, nr 3

Zamów

Pejzaż soborowych sporów

Dzięki książce Johna W. O’Malley SJ, „Co się zdarzyło podczas Soboru Watykańskiego Drugiego” czytelnik ma szansę zrozumieć, jak nieoczywistym dla Kościoła XX wieku wydarzeniem był ten sobór. O’Malley rysuje panoramę wydarzeń, które utrwaliły w Kościele XIX-XX wieku zestaw mechanizmów obronnych i gotowych wzorców interpretacji modernizującego się świata, prowadząc w efekcie do swoistego paraliżu misyjności Kościoła i zamknięcia na pozakościelną rzeczywistość, a w najlepszym wypadku do traktowania jej z góry, w pełen pretensji, roszczeniowy sposób. Zdaniem autora jest to pokłosie tak zwanego „długiego dziewiętnastego stulecia”, które dla Kościoła katolickiego rozciąga się od rewolucji francuskiej po kres pontyfikatu Piusa XII w 1958 roku. O’Malley opisuje to długie dziewiętnaste stulecie jako czas, w którym Kościół podnosił się ze zniszczeń zadanych mu przez rewolucję francuską i szeroko rozumianą „nowoczesność”.
Odpowiedzią Kościoła na gwałtownie modernizujący się świat (nierzadko w sposób dla Kościoła jawnie nieprzyjazny) było przejście do głębokiej defensywy, okopanie się pośród zbiorów sprawdzonych prawd i ich interpretacji, a wyjście z tak zbudowanej kościelnej twierdzy następowało jedynie wówczas, gdy należało potępić nieprawomyślne idee bądź modernistyczne nauki. Postawa ta sukcesywnie pogłębiała dystans i nieufność między Kościołem a ludźmi nauki, kultury, sztuki.
Próby szukania porozumienia i otwarcia Kościoła na świat traktowane były z rezerwą, a niekiedy nawet uznawane za odejście od ortodoksji, a ich prekursorzy spotykali się z ostracyzmem czy wręcz zakazem nauczania w imieniu Kościoła – te bolesne doświadczenia spotykały także postaci dla Kościoła i całego chrześcijaństwa w późniejszym czasie wielce zasłużone, jak Yves Congar, Henri de Lubac czy Karl Rahner. Jak dramatyczne były to decyzje, świadczą mocne słowa odsuniętego od nauczania Yvesa Congara, który na kartach swego dziennika („Teolog na wygnaniu”) tak diagnozował sytuację panującą wówczas w Kościele: „Biskupi są całkowicie podporządkowani w swej bierności i służalczości; wobec Rzymu żywią szczere synowskie oddanie. Wręcz dziecięce, infantylne…”.

 

Cały tekst w miesięczniku WIĘŹ nr 8-9/2012 (dostępnym także w wersji elektronicznej jako e-book)

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.