Jesień 2020, nr 3

Zamów

Po kryzysie, przed kryzysem?

Cechą uczonych oryginalnych jest to, że potrafią dostrzec, zrozumieć i opisać sprawy (zdarzenia, procesy, mechanizmy) ukryte przed naszymi oczyma. Czujemy, że coś nam doskwiera, że sprawy nie idą w dobrym kierunku, ale nie rozumiemy, co się wokół nas dzieje. Co najwyżej dostrzegamy epifenomeny takiego ukrytego procesu, tak jak niedawno: załamanie kursów giełdowych, bankructwa banków i przedsiębiorstw, zjawiska recesyjne. Próbując ustalić przyczyny kryzysu, poszukując – według różnego klucza – winnych, czujemy, że nie docieramy do istoty zjawiska, że jego rdzeń wymyka się naszej percepcji. Jeśli oprócz czubka góry lodowej chcemy zobaczyć trochę więcej oraz ustalić, jak dalece sięga ona w głąb oceanu i co spowodowało jej ukształtowanie się, trzeba zdać się na innych – na tych uczonych, którzy widzą nieco dalej (to nieważne, że dlatego, że stoją na barkach olbrzymów) i głębiej.
    Jednym z nich jest prof. Paul Dembinski – „filozofujący” ekonomista, politolog, człowiek niezwykle wrażliwy na kondycję etyczną świata finansów. Będąc doskonałym specjalistą problematyki finansów i ekspertem licznych światowych gremiów finansowych – a więc pozostając „w oku cyklonu” dokonujących się przemian – mógł sobie pozwolić także na refleksję etyczną i metafizyczną, a jednocześnie nie narazić się na zarzut naiwnego moralizatorstwa. Jego nowa książka „Finanse po zawale. Od euforii finansowej do gospodarczego ładu” jest (bez przesady) refleksją mędrca, który nie zatrzymuje się w granicach wyznaczonych ekonomii przez pozytywistyczne standardy naukowości. Autor upomina się przy tym o sprawy najprostsze, ale fundamentalne: aby ekonomia i zarządzanie znów stały się „technikami w służbie sensownych celów”.

 

Cały tekst w miesięczniku WIĘŹ nr 7/2012 (dostępnym także w wersji elektronicznej jako e-book)

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.