Jesień 2020, nr 3

Zamów

Ksiądz z kobietą w kinie: Samotna bliskość

Ksiądz
Ostatnio byliśmy na wagarach, więc teraz trzeba nadrabiać zaległości. Za nic nie można przegapić filmu Lęk wysokości w reżyserii Bartosza Konopki – to fabularny debiut nominowanego do Oscara i nagrodzonego na festiwalu w Berlinie reżysera Królika po berlińsku. Podobnie jest z filmem Najsamotniejsza z planet Julii Loktev – Rosjanki urodzonej w Leningradzie, ale wychowanej w USA.. Pierwszy film miał swoją premierę w kwietniu, drugi w maju, trzeba więc trochę wysiłku, żeby trafić na nie w kinach.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Kobieta
Ci, którzy nie szukają w kinie fajerwerków i mają odwagę zderzyć się z historiami prowokującymi do zajrzenia w głąb siebie, powinni koniecznie podjąć ten wysiłek – nie będą rozczarowani. Kameralne, wyciszone kino Konopki i Loktev jest jednocześnie niezwykle intensywne – ich opowieści bolą i niepokoją. Uderzają w widza, być może oczywistą, ale niechcianą prawdą, że każdy z nas zawsze do pewnego stopnia dla drugiego i dla siebie samego pozostaje tajemnicą – nie tylko fascynującą i piękną, ale czasem też trudną i budzącą lęk. I chyba nawet miłość nie jest w stanie w pełni jej pokonać.
    W Lęku wysokości ta tajemnica jest szczególnie dojmująca i kalecząca, ponieważ jest skutkiem choroby psychicznej. Oznacza, że osoba kochana, z którą łączą nas najgłębsze więzi, staje się kimś obcym, niezrozumiałym, momentami nam zagrażającym. Chory na schizofrenię w czasie nasilenia się jej objawów nie jest sobą – bywa kimś budzącym nie tylko lęk i niechęć, ale wręcz odstręczającym. To nie jego wina, a jednak bardzo trudno oddzielić to, co robi i jak się chory zachowuje od niego samego. To trudne, kiedy bliska osoba obsikuje przechodniów przez okno, podpala sąsiadom wycieraczkę, rzuca się na sanitariuszy z długim nożem.

Ksiądz
Bardzo mocno doświadcza tego główny bohater Lęku wysokości: Tomek (Marcin Dorociński), skoncentrowany na sobie dziennikarz telewizyjny, którego poukładane życie osobiste i świetnie rozwijającą się karierę zakłóca konieczność kontaktu i zajęcia się ojcem (Krzysztof Stroiński). Ojciec Tomka od lat cierpi na chorobę psychiczną. To ona sprawiła, że w pewnym momencie zniknął z życia Tomka – jego matka, umęczona życiem z chorym mężem, w końcu zabrała syna i odeszła. Teraz ojciec trafił do szpitala psychiatrycznego i tam spotyka go syn. I nie jest to dobre spotkanie.

 

Cały tekst w miesięczniku WIĘŹ nr 7/2012 (dostępnym także w wersji elektronicznej jako e-book)

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.