Jesień 2020, nr 3

Zamów

Warto przegonić Lulka

Jedną z kluczowych idei Zjazdów Gnieźnieńskich jest łączyć, a nie dzielić. Łączyć – nie znaczy znosić czy zacierać różnice. Łączyć – znaczy dostrzegać to, co wspólne, pomimo różnic, a w jakiejś mierze także poprzez różnice. I o tym aspekcie tegorocznego spotkania słów kilka. Na początek krótkie migawki z obrad.
Popołudniowa sesja sobotnia. Przedstawiciele trzech Kościołów chrześcijańskich dyskutują o obywatelskim potencjale parafii. Sala włącza się w dyskusję, wymiana doświadczeń i poglądów jest naprawdę twórcza.
Poranna sesja niedzielna. Prof. Piotr Gliński, znany i ceniony socjolog, podsumowuje przebieg zjazdu i szerzej – sytuację Kościoła w Polsce. Wskazuje mocne strony, ale i ograniczenia. Do tych ostatnich zalicza podziały. Zaznacza, że dyskutować warto, pomimo różnic, ale najpierw trzeba się spotkać. W tym kontekście podkreśla brak na Zjeździe przedstawicieli środowiska związanego z Radiem Maryja. Tą uwagą nie wzbudza bynajmniej aplauzu sali.
Ta sama sesja kilkanaście minut później – głos zabiera dominikanin ojciec Ludwik Wiśniewski, kapelan-legenda opozycji i pierwszej Solidarności. Zaczyna od skrytykowania zjawiska, które określa (trafnie) jako „harcowanie w Kościele”, by następnie niemal instruktażowo… samemu owo harcowanie uprawiać, krytykując z nazwiska swego współbrata w kapłaństwie, redaktora naczelnego warszawskiego czasopisma i zaocznie wydając werdykt, że nie uznaje owego pisma za katolickie.
Cały tekst w miesięczniku WIĘŹ nr 5-6 /2012 (dostępnym także w wersji elektronicznej jako e-book)

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.