Jesień 2020, nr 3

Zamów

Jakie chrześcijaństwo jest nadzieją dla Europy?

Czytając teksty społecznego nauczania Kościoła, widzę, że sprawą ukazywaną jako niezwykle niepokojąca we współczesnym świecie, są podziały – w różnych wymiarach. Papieże wskazują też na dwa podstawowe źródła tych narastających napięć, które mogą prowadzić nawet do konfliktów.
Pierwsze z nich to model rozwoju, w którym nie rozwija się każdy człowiek i cały człowiek. Tej formuły użył najpierw Paweł VI, a powtórzył ją Benedykt XVI. Obaj papieże podkreślają, że rozwój jest tylko wtedy poprawny, gdy może się rozwijać każdy człowiek i cały człowiek, we wszystkich swoich wymiarach.
Wadliwy rozwój produkuje właśnie napięcia, konflikty i podziały. Jeśli bowiem nie rozwijają się wszyscy, to ci, co mają więcej, zbroją się przeciwko tym, co mają mniej. A ci, co mają mniej, zbroją się, żeby zrobić np. rewolucję. Podobnie jest, gdy nie rozwija się cały człowiek – wówczas powstają konflikty wynikające z niepełnej wizji człowieka, np. z niedojrzale przeżywanej religii.
Kwestią jeszcze bardziej niepokojącą jest fakt, że na te głębokie podziały w świecie (a także w Kościele) nie znajdujemy odpowiednio głębokiej recepty. W adhortacji „Reconciliatio et paenitentia” pada takie ważne zdanie, że pojednanie nie może być mniej głębokie niż sam podział. Uważam to zdanie za jedno z najbardziej genialnych stwierdzeń Jana Pawła II. Próbujemy bowiem często rozwiązywać napięcia na poziomie struktur, a rzeczywiste problemy są na poziomie osoby.
Cały tekst w miesięczniku WIĘŹ nr 5-6 /2012 (dostępnym także w wersji elektronicznej jako e-book)

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.