Jesień 2020, nr 3

Zamów

Od redakcji

Wielu Polaków od dawna tęskni za nową jakością w naszym życiu publicznym. Ja także do nich należę. Gdy jednak trzecią siłą polityczną w polskim Sejmie stał się Ruch Poparcia Palikota, ciężko westchnąłem, bo zdecydowanie nie o taką nową jakość mi chodziło…
Wraz z RPP na polską scenę polityczną dynamicznie wkroczył, jak to określił Aleksander Smolar, „czysty nihilizm”. I to demokratycznie usankcjonowany. Temu właśnie zjawisku postanowiliśmy się bliżej przyjrzeć w bieżącym numerze WIĘZI. Czy nihiliści od Palikota stanowią nowe wyzwanie, czy też nihil novi?
Nihilizm jednak niejedną ma twarz i nie jest to tylko, a nawet przede wszystkim, oblicze polityczne. Dlatego obok analiz polskiego życia publicznego prezentujemy rozważania natury bardziej filozoficznej, a także analizę aksjologicznych sporów toczących się w Unii Europejskiej. Bo nie o Janusza Palikota przecież tu chodzi i jego (zmieniające się) przekonania, lecz o jakość polskiej demokracji, którą podważają wszelkie odmiany nihilizmu ¬– także nihilizm ludzi sympatycznych i miłych, o którym więcej piszę dalej.
I nie chodzi tu wcale o spór wierzących z niewierzącymi. Jak bowiem pokazuje w swym eseju Nowy zakład Pascala Jacek Filek, niezależnie od wiary w Boga można dojść do przekonania będącego odwrotnością nihilizmu – że warto, a nawet należy odrzucić założenie „po nas choćby potop” i zmieniać swoje życie w poczuciu odpowiedzialności za świat. Dlaczego? By „sprostać zadaniu chronienia dobra”.

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.