Jesień 2020, nr 3

Zamów

Bodyguard stanu wojennego

Do moich nowych zadań należało „holowanie” Zbyszka Bujaka na różne zajęcia. Wszystko to, co robił poza mieszkaniem, w którym mieszkał, robił ze mną. Byłem odpowiedzialny za dostarczenie go na miejsce i z powrotem do mieszkania. Oczywiście podstawową zasadą było „bezpieczeństwo ponad wszystko”. Miałem wrażenie, że plan zajęć układała mu Ewa. Od niej dostawałem instrukcje, co i kiedy mam ze Zbyszkiem zrobić. Wyglądało to tak, że codziennie o uzgodnionej godzinie pojawiałem się w lokalu, w którym była Ewa, dostawałem od niej instrukcję, zawierającą następujące informacje: gdzie Zbyszek jest (jeśli się przeniósł do nowego mieszkania), gdzie i na którą godzinę mam go dostarczyć (przed dotarciem na miejsce nie wiedziałem przeważnie, jaki jest cel danego wyjazdu). Reszta należała do mnie.

Miałem wrażenie, że Ewa mi bezgranicznie ufa, również pod tym względem, że ja jestem dostatecznie odpowiedzialny i nie doprowadzę do wpadki przez jakiś błąd lub nieostrożność. A zadania, jakie dostawałem były m.in. takie:

• spotkania z innymi ukrywającymi się działaczami podziemia; m.in. towarzyszyłem Zbyszkowi w czasie spotkań z takimi osobami jak Zbigniew Romaszewski, Zofia Romaszewska, Władysław Frasyniuk, Zbigniew Janas, Wiktor Kulerski i wielu innych. Spotkania Zbyszka z tymi ludźmi miały ciekawą oprawę. Przeważnie odbywały się w małych mieszkaniach, w których w salonie zbierali się ci ważni działacze, a ja, ochroniarz drugiego uczestnika spotkania oraz mieszkańcy tego lokalu ścieśnieni siedzieliśmy w kuchni i nie wiadomo było, o czym rozmawiać, bo wszyscy byli trochę podenerwowani (szczególnie mieszkańcy), a też nikt nie wiedział, co można mówić, żeby nie wyjść na kogoś, kto lekceważy zasady konspiracji,

• przeprowadzki,

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

• udzielanie wywiadów dziennikarzom (np. Jance Jankowskiej do pierwszego, tzw. drugiego) numeru „Tygodnika Mazowsze”, który ukazał się w 11 lutego 1982 r. – o tym spotkaniu napiszę jeszcze niżej,

• spotkania techniczne, np. w celu charakteryzacji (farbowanie włosów, okulary, malowanie).

Cały tekst w miesięczniku WIĘŹ nr 11-12/2011 (dostępny także w wersji elektronicznej jako e-book)

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.