Jesień 2021, nr 3

Zamów

Ksiądz z kobietą w kinie Nadzieja w roli głównej?

Ksiądz
Jeden z recenzentów zarzucił reżyserce „W lepszym świecie”, że finał jej filmu zakłócił mu odbiór całości!

Kobieta
Skażeni jesteśmy medialnymi doniesieniami epatującymi nas obrazami i opisami niegodziwości, do których zdolny jest człowiek. Ta opowieść o złu w roli głównej zalewa nas i być może dlatego niektórym tak trudno uwierzyć w wiarygodność dobra. I uznać, że nadzieja wciąż jest możliwa, chociaż – tak jak w filmie Bier – bardzo trudna.
Kiedy patrzę na skamieniałą twarz dziesięcioletniego Christiana, na jego zesztywniałe ciało, które nie potrafi ani przyjąć, ani oddać ojcowskiego przytulenia, przeczuwam, że w tym dziecku dzieje się coś bardzo bolesnego, z czym próbuje sobie radzić poprzez wycofanie z relacji z innymi i agresję. Ojciec Christiana jest bezradny, sam złamany bólem po – poprzedzonej okropnym cierpieniem – śmierci chorej na raka żony. Nie potrafi przedostać się do świata, w którym zamknął się syn.

Ksiądz
O tak, to zamknięcie Christiana budzi niepokój od samego początku – chłopiec z kamienną twarzą recytuje nad trumną matki wiersz, który ta często czytała mu na dobranoc. Wiersz o umieraniu… Rychło okaże się, że Christian ma pretensje do ojca, że ten nie uratował matki, a wręcz chciał, aby chora na raka kobieta umarła, ponieważ jej strasznemu cierpieniu nie można już było zaradzić, a on sam nie mógł znieść sytuacji męczarni fizycznych i psychicznych żony.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Kobieta
W filmie Bier – podobnie jak w porażającym prawdą „Pokoju syna” Nanniego Morettiego – ból bliskich osób, pogrążonych w rozpaczy po stracie ukochanego człowieka, nie łączy, ale dzieli. Ból zamraża Christiana od wewnątrz.

Ksiądz
Zamraża do tego stopnia, że jego życiową zasadą staje się już nie tylko prawo „ząb za ząb”. Gdy w szkole zostanie zaczepiony przez napastliwych rówieśników, postanawia się zemścić, a zemsta musi być okrutniejsza niż krzywda. W internecie można wszystko znaleźć: jak bić, jak katować, jak skonstruować bombę… Christian widzi, że ta sama banda wyrostków terroryzuje jego kolegę ze szkolnej ławki, wrażliwego Eliasa. Pragnienie zemsty narasta. Na agresję trzeba odpowiedzieć agresją, tylko jeszcze większą. Elias będzie lojalny wobec przyjaciela, chwilami skłonny będzie nawet przyznać mu rację. Na przykład wtedy, gdy jego ojciec, Anton, dostawszy w twarz od nieznajomego, nie odda agresorowi i mówi: „Nie można tak po prostu bić ludzi, to nic nie daje” – mówi.

Cały tekst w miesięczniku WIĘŹ nr 8-9/2011 (dostępny także w wersji elektronicznej jako e-book)

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.