Jesień 2020, nr 3

Zamów

Dyskusja, której nie było, i wiedza, która jest wszędzie

Czy coś więcej się zmieniło? Owszem, w internecie przybyło antysemickich postów, pojawiły się nawoływania do bojkotu księgarń, gdzie sprzedawano ww. książki (żywo przypominające przedwojenne zachęty, by nie kupować „żydowskiego”), ukazały się kontrksiążki, naprędce zmontowane przez dyżurnych obrońców dobrego imienia narodu polskiego. Grossa wysyłano do Izraela, Engelking i Grabowskiego – z powrotem do szkoły podstawowej. Znana dziennikarka z TVN po raz kolejny przepytywała autora „Strachu” prokuratorskim tonem, strojąc przy tym groźne miny, które miały upewnić telewidzów, jak bardzo brzydzi się swoim interlokutorem. Naczelny redaktor konserwatywnego dziennika wpadł na kuriozalny pomysł, by książki Grossa ustawić obok powieści Jerzego Kosińskiego, a kłamstwa obu potraktować śledczą publicystyką Joanny Siedleckiej. Zagrzmiał ojciec dyrektor, Jerzy Robert Nowak zapowiedział nowy tom esejów. Z kolei zamknięte, niejako ekskluzywne spotkania autorów z ich przekonanymi zwolennikami i przyjaciółmi przebiegały w sympatycznej atmosferze. Tam Grossa chwalono, wytykając drobne błędy i czepiając się szczegółów. Było miło, aż nazbyt miło, by mogła przy tej okazji wykluć się jakakolwiek biegnąca ponad podziałami myśl. Nihil novi sub sole.

Cały tekst w miesięczniku WIĘŹ nr 7/2011 (dostępny także w wersji elektronicznej jako e-book)

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.