Lato 2021, nr 2

Zamów

To są różne książki

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Bez wątpienia wielu Polaków – choćby widzów telewizyjnych programów – usłyszało po raz pierwszy o drastycznych i wstydliwych faktach, o których wcześniej publicznie nie mówiono. Pytanie tylko, jaka była ich reakcja: czy rzeczywiście ta dyskusja uwrażliwiła ich na tragedię Żydów, skłoniła do zainteresowania się tymi „ciemnymi”, skrywanymi kartami polskiej historii? Mam co do tego poważne wątpliwości.

Retoryczna przesada autorów „Złotych żniw”, ich daleko idące oskarżenia i generalizacje bardzo często budziły wręcz odwrotne reakcje – zamykanie się na trudną prawdę i odrzucanie nie tylko tego, co mówią Grossowie, ale nawet bardziej umiarkowanej narracji na temat szmalcowników czy polskich chłopów zabijających Żydów. „Złote żniwa”, podobnie zresztą jak wcześniej „Strach” i „Sąsiedzi”, swoim stylem – ostrością sformułowań, łatwością ferowania wyroków – ułatwiają mobilizację „obrońców polskości”, widzących w nich element wielkiej manipulacji, która ma odrzeć Polaków z godności i dumy z ich historii, przekonać, że są narodem „oprawców”, a nie bohaterów.

Cały tekst w miesięczniku WIĘŹ nr 7/2011 (dostępny także w wersji elektronicznej jako e-book)

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.