Zima 2020, nr 4

Zamów

Bliskość pogody i przyrody

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Korespondencja między Marią Dąbrowską a Jerzym Stempowskim (Maria Dąbrowska, Jerzy Stempowski, Listy 1926-1965, opr. Andrzej St. Kowalczyk, Instytut Dokumentacji i Studiów nad Literaturą Polską – Oddział Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza – i Biblioteka „Więzi”, Warszawa 2010, t. 1: 360 s., t. 2: 352 s., t. 3: 416 s.) to lektura pasjonująca, ale z powodów innych niż mógłby sądzić czytelnik, który nie zna treści tych listów, a tylko nazwiska tych dwu bardzo wybitnych osób. Oczywiście, pojawiają się bardzo poważne rozważania, ale uwagi Stempowskiego na temat emigracji, przyszłości Europy czy – podobne do rozważań Tocqueville’a – narzekania na miałkość literatury w demokracji, znajdziemy w rozwiniętej postaci w jego esejach. Natomiast wiele uwag Dąbrowskiej dotyczących przemian w Polsce, znajdziemy z kolei w jej Dziennikach. Korespondencja ich dwojga jest tak interesująca, ponieważ pokazuje inne, „normalne” strony życia – zarówno Stempowskiego, który był, na przykład w listach do Giedroycia, bardzo oszczędny w pisaniu o sobie i swoich codziennych problemach, jak i Dąbrowskiej, która w Dziennikach wprawdzie opisuje dokładnie życie codzienne, ale też jest znacznie mniej wylewna czy też sama się cenzuruje, kiedy mowa o jej związkach z ludźmi, chorobach czy poglądach na własną twórczość.

Dodajmy, że ani Dąbrowska, ani Stempowski nie prowadzili normalnego, to znaczy tradycyjnego życia rodzinnego. Dąbrowska po wczesnej śmierci męża związała się na wiele lat ze Stanisławem Stempowskim, ale nigdy się nie pobrali, a po śmierci Stempowskiego mieszkała z Anną Kowalską i jej córką. Razem z paniami często przebywał Henryk Józefski, wybitny polityk międzywojenny, potem po wojnie przez wiele lat więziony, dobry malarz i więcej niż przyjaciel. Stempowski miał wcześniej wspomniane dwie córki, ale przed wojną przez lata mieszkał z panią Rettingerową, która była jego wielką miłością, i z jej mężem; na emigracji zaś w jednym domu mieszkali Stempowski, jego przyjaciółka (Holenderka), która często towarzyszyła mu w wyjazdach i jej mąż.

Cały tekst w miesięczniku WIĘŹ nr 2-3/2011 (dostępny także w wersji elektronicznej jako e-book)

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.