Jesień 2020, nr 3

Zamów

Społeczność międzynarodowa a wartości chrześcijańskie

Zdrowa wizja antropologiczna pozwala mówić o wartościach jako o niezmiennych i uniwersalnych zasadach, zachowując pluralizm. Pluralizm znajduje wyraz w fazie formułowania wniosków i zastosowania wartości, co nie tylko pozwala na wykorzystanie różnych sposobów ich adaptacji, ale niekiedy nawet tego wymaga. Tym bardziej odnosi się to do wartości chrześcijańskich, które są wartościami ludzkimi, a zatem zakorzenionymi w ludzkiej naturze, w ludzkim rozumie, oświeconymi i oczyszczonymi przez chrześcijańskie objawienie. Rozpowszechnianie się chrześcijaństwa we wszystkich zakątkach ziemi, we wszystkich kulturach przeszłych i obecnych, było i jest owocne właśnie dzięki temu wewnętrznemu istotnemu związkowi z naturą i rozumem człowieka.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Podczas spotkania z ludźmi polityki i kultury w Londynie we wrześniu ubiegłego roku papież Benedykt XVI w jasny i trafny sposób ukazał relacje między rozumem a religią, czyli, w pewnym sensie, między wartościami ludzkimi a chrześcijańskimi. Powiedział wówczas:

Chrześcijańska tradycja utrzymuje, że obiektywne normy rządzące prawym postępowaniem są dostępne dla rozumu bez odwoływania się do treści objawienia. Zgodnie z takim rozumieniem, rola religii w debacie politycznej nie polega na ukazywaniu tych norm, jak gdyby one nie mogły być poznane przez niewierzących – ani tym bardziej na proponowaniu konkretnych rozwiązań politycznych, bo to jest całkowicie poza kompetencją religii – lecz raczej na pomocy w oczyszczeniu i rzuceniu światła na zastosowanie rozumu do odkrycia obiektywnych norm moralnych.

W tym kontekście jednym z najbardziej niepokojących doświadczeń w latach mojej posługi w Organizacji Narodów Zjednoczonych była debata, podczas której dyskutowano nad klonowaniem człowieka. Sala była wypełniona po brzegi wysokiej klasy ekspertami z całego świata. Zwolennicy klonowania ludzkich komórek embrionalnych czuli się nieswojo wobec stanowiska Stolicy Apostolskiej, popierającego użycie komórek macierzystych dorosłego organizmu, ale nie klonowanie komórek zarodka. Zadanie obalenia naszej pozycji powierzyli przedstawicielowi jednego z krajów azjatyckich. Mówca ten odwołał się do argumentu, że Stolica Apostolska jest bytem religijnym i wypowiada się w kategoriach religijnych, które może podzielać tylko mała cząstka ludzkości. W odpowiedzi na to poprosiłem mojego przedmówcę, aby wskazał choć jedną linijkę w naszym tekście, gdzie pojawiałoby się jakieś odniesienie do religii czy terminologia religijna. Dodałem, że nasza argumentacja wynika z prawego rozumu. Na to ów mężczyzna – zwracając się do przewodniczącego – zapytał: „A może mi pan powiedzieć, czym jest rozum, jeśli nie jakimś wymysłem zachodniego imperializmu kulturowego?”.

Cały tekst w miesięczniku WIĘŹ nr 2-3/2011 (dostępny także w wersji elektronicznej jako e-book)

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.