Jesień 2020, nr 3

Zamów

Złoty środek Śliczny obrazek

Oglądamy serię książek, udane rysunki i opowieści o przygodach ślicznej małej dziewczynki. Cieniutkie książeczki w eleganckiej twardej oprawie, bohaterka sportretowana z wdziękiem, ubrana za każdym razem uroczo i twarzowo.

Każde opowiadanie ma inny temat: zabawy na lodowisku, wakacje na plaży, wyprawa rowerem z bolesnym acz niegroźnym w skutkach upadkiem, Boże Narodzenie i prezenty, wielkie sprzątanie, wycieczka statkiem, pierwsze lekcje muzyki… Dziewczynka poznaje ptaki, wsiada na konia, idzie na bal, bawi się w teatr, ma małego braciszka itd.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Moje córki czytają, oglądają i podziwiają. – Mamo, ale czy to możliwe, by jedna dziewczynka miała tyle przygód? – pyta starsza. Zastanawiam się, na ile realne są słodkie malunki? Tłumaczę najpierw dyplomatycznie, że może są to opowiadania o przygodach paru dziewczynek, ale przerywam sama sobie. Nie, to nie tak. Siadam wygodnie, patrzę na kolorowe strony i wyobrażam sobie takie same opowieści o moich córkach. Takie same książeczki można by zrobić o ich życiu. Pierwsze wyprawy na rowerze, pierwsze lekcje muzyki, złamana ręka, przedstawienia teatralne, które córki robiły z koleżankami, pierwsze zajęcia na koniach, na żaglach…

Już zaczęłam tłumaczyć córkom, że przeżywały to samo, że ich życie jest o wiele ciekawsze niż bohaterki ich książeczek, tylko brak oczu rysownika, który uchwyciłby zdarzenia w najlepszym momencie. Już wymieniam tytuły książek z córkami jako głównymi bohaterkami, ale przerywa mi nagłe wspomnienie.

Cały tekst w miesięczniku WIĘŹ nr 1/2011 (dostępny także w wersji elektronicznej jako e-book)

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.