Zima 2020, nr 4

Zamów

Sobory w dobie internetu

Z pewnością Pan Bóg pozwolił nam wynaleźć komputery nie po to, byśmy jeszcze lepiej naprowadzali nasze pociski czy bomby na cel. Być może globalna infrastruktura informacyjna została stworzona właśnie dzisiaj m.in. po to, żeby Kościół Boży odnowił instytucję zgromadzeń soborowych, aby częściej niż co trzysta czy nawet co sto lat rozbrzmiewało słynne sformułowanie „dekretu soboru apostolskiego” w Jerozolimie: „Postanowiliśmy bowiem Duch Święty i my…”.

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Wykorzystanie globalnej infrastruktury informacyjnej dla potrzeb soboru powszechnego wymaga jednak uwzględnienia tradycji i regulacji prawnych warunkujących funkcjonowanie tego zgromadzenia. Nie ma ku temu przeciwwskazań teologicznych, nie widać również specjalnych ograniczeń natury prawnej. […]

Zasadniczą różnicę między soborem przebiegającym w tradycyjnej formie a soborem odbywającym się przy wykorzystaniu globalnego systemu informacyjnego stanowi sposób pojmowania uczestnictwa. W wyniku zastosowania narzędzi cyfrowej komunikacji dochodzi bowiem do szczególnego „krzyżowania się” obecności fizycznej i zapośredniczonej. Do tej pory uczestnictwo fizyczne znajdowało swój wyraz w reprezentowaniu (choć często ograniczonym) Kościołów lokalnych przez biskupów, w określeniu, kto i z jakim głosem jest zobowiązany do udziału w obradach i sesjach soborowych, w podejmowaniu decyzji przez głosowanie i związane z tym procedury liczenia głosów, ich ważności, zasady quorum itp. Forma obecności zapośredniczonej jest jednak nie tyle problemem teologicznym czy zwyczajowym, ile mentalnym, wynikającym z konieczności uznania nowego paradygmatu – paradygmatu rzeczywistości wirtualnej.

Cały tekst w miesięczniku WIĘŹ nr 11-12/2010 (dostępny także w wersji elektronicznej jako e-book)

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.