Jesień 2020, nr 3

Zamów

Rzecz o narodowości krzyża

Jest rzeczą bezsporną, iż w perspektywie wiary krzyż nie może być substytutem czegokolwiek. Owszem, zastępczy, substytutywny charakter krzyża był zrozumiały i przynajmniej częściowo uzasadniony w okresach, gdy w przestrzeni publicznej nie można było otwarcie odwoływać się do znaków i idei wolnościowych, narodowych, polskich. Był też zrozumiały w czasach, gdy tożsamość Polski i Polaków określano przede wszystkim poprzez chrześcijaństwo, a nawet wyłącznie katolicyzm. Ale dzisiaj?

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Można się z tym zgadzać bądź nie, można się nawet na to zżymać i wewnętrznie buntować, ale współcześnie trzeba uznać, że Polska jest krajem coraz bardziej pluralistycznym, w którym zbitka „Polak-katolik” przestaje być prawdziwa. Także przypisywane Mickiewiczowi słowa „Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem Polska jest Polską, a Polak Polakiem” nie mogą już być rozumiane dosłownie, w nieuprawniony sposób wyłączają bowiem z kręgu polskości tych, którzy nie utożsamiają się z katolicyzmem, czy – szerzej – chrześcijaństwem. Żyjemy w czasach, kiedy krzyża nie można już uznawać za jedyny i wyłączny wehikuł wartości narodowych oraz konieczny wyznacznik polskości. I wcale nie oznacza to zdrady krzyża czy wiary – jest to proste uznanie faktu, że choć katolicyzm ma niepodważalne znaczenie w historii i tożsamości narodu polskiego, to katolicy nie mają jednak monopolu na polskość.

Jest też we mnie głębokie przekonanie, że problem patriotycznego i narodowego (nad)używania znaku krzyża powinien zostać postawiony właśnie przez Kościół, czyli z wewnątrz wspólnoty, dla której znak ten ma pierwszorzędnie religijne, tzn. właściwe znaczenie. Pozostawienie tego pytania jedynie w gestii tych, którzy sytuują się poza Kościołem, poza wspólnotą wiernych, jako zewnętrzni krytycy fenomenu religii, stwarza ryzyko, że zostanie ono sformułowane wobec symbolu krzyża z pozycji wrogiej (laickiej), a nie teologiczno-krytycznej.

Cały tekst w miesięczniku WIĘŹ nr 11-12/2010 (dostępny także w wersji elektronicznej jako e-book)

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.