Lato 2021, nr 2

Zamów

Boskie i cesarskie 2010

Nowy, demokratyczny polski model relacji państwo–Kościół powstał w sumie bardzo szybko. Od roku 1989 do roku 1997, gdy uchwalono nową konstytucję, minęło zaledwie 8 lat. Potem zapanowała w tej dziedzinie zasadnicza zgodność. Konstytucyjne formuły dotyczące gwarancji wolności sumienia i wyznania oraz publicznej obecności religii nie były ani podważane, ani poddawane głębszej refleksji. Podobnie fundamenty relacji Kościół–państwo: zasada bezstronności państwa „w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych” oraz zasada autonomii i niezależności państwa i Kościoła „każdego w swoim zakresie”. Zwłaszcza nowatorska preambuła polskiej konstytucji często była podawana jako przykład nowoczesnego rozwiązania potrafiącego umiejętnie pogodzić wrażliwość tych obywateli, dla których źródłem zaangażowania na rzecz dobra wspólnego jest wiara w Boga, oraz niewierzących. […]

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Osiągnięciami tymi chwalił się przed papieżem Janem Pawłem II prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski. Witając papieża na polskiej ziemi 16 sierpnia 2002 r., Kwaśniewski mówił: „Przybywa Wasza Świątobliwość do kraju pokoju pomiędzy państwem i Kościołem. W ciągu zaledwie kilku lat po odzyskaniu suwerenności udało nam się stworzyć właściwy model relacji między tymi ważnymi dla narodu instytucjami, oparty na solidnej podstawie nowej Konstytucji Rzeczypospolitej i konkordatu. Zdecydowana większość Polaków zrozumiała, że demokracja i religia wspierają się nawzajem. Demokracja bowiem zapewnia ludziom wierzącym swobodę działania. Religia zaś umacnia fundament demokracji – głosząc uniwersalne wartości o godności człowieka i szacunku do bliźniego, bez których demokracja łatwo mogłaby się przerodzić w swoje przeciwieństwo. Chcę wyrazić wielki szacunek i uznanie dla wkładu, jaki wniósł i wnosi Kościół katolicki w polskie przemiany i w kształtowanie społeczeństwa obywatelskiego”.

Co tak szczególnego zawierał wynegocjowany w połowie lat dziewięćdziesiątych polski model relacji między państwem a religią, że zadowoleni z niego mogli być i papież, i postkomunistyczny polityk? Co takiego wydarzyło się w ciągu ostatniej dekady, że w roku 2010 polityczni kontynuatorzy Kwaśniewskiego uznają tamte ustalenia za niewłaściwe i szukają nowych formuł poza polską konstytucją?

Cały tekst w miesięczniku WIĘŹ nr 11-12/2010 (dostępny także w wersji elektronicznej jako e-book)

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.