Jesień 2020, nr 3

Zamów

Nowe życie filmu

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

– Po skończonej pracy okazało się, że efekt był wręcz sensacyjny. Świeżość, jaka wyłoniła się z obrazu, można porównać z przetarciem brudnej szyby i zajrzeniem do wnętrza tego filmu – tak operator Witold Sobociński opisuje swoje wrażenia po zakończonej cyfrowej rekonstrukcji „Sanatorium pod klepsydrą”. Te entuzjastyczne słowa oraz łzy, które miał w oczach po premierze odnowionego filmu, nie byłyby możliwe bez zaangażowania wielu ludzi skupionych wokół projektu KinoRP.

Projekt ten swoją pierwszą odsłonę miał podczas Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni w 2008 roku. Odnowiona, cyfrowa wersja „Pociągu” Jerzego Kawalerowicza została przyjęta entuzjastycznie. Widzowie przecierali oczy ze zdumienia. Ten wszystkim dobrze znany film nagle nabrał nowego życia. Słynna scena pościgu za mordercą, w której podróżni wybiegają z zatrzymanego w nocy pociągu i pędzą za uciekającym mężczyzną, istnieje w pamięci kinomanów jako ciemny niewyraźny obraz, gdzie nie do końca wiadomo, co się dzieje, kto rzuca kamieniem, a kto zostaje ranny. Tymczasem cyfrowa rekonstrukcja wlała w tę scenę tyle kolorytu i emocji, że z niegasnącym zdumieniem obserwujemy wszystkie detale, odcienie szarości oraz kolejne fazy świtu. Jan Laskowski, autor zdjęć do Pociągu, sam czuwał nad odnowieniem filmu, który nakręcił pół wieku wcześniej. I o dziwo – dopiero teraz mógł w pełni zobaczyć efekt tamtej pracy.

Cały tekst w numerze miesięcznika WIĘŹ 10/2010

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.