Zima 2020, nr 4

Zamów

Od redakcji

Drodzy Czytelnicy!

„Nikt nie ma gorszego wyobrażenia o obecnej sytuacji katolików niż ja sam” – pisał John Henry Newman, przygotowując się do formalnego przejścia na katolicyzm. Wśród godnych naśladowania cech tego wielkiego myśliciela, beatyfikowanego we wrześniu przez Benedykta XVI podczas pielgrzymki do Wielkiej Brytanii, jest także surowość w ocenie realnego stanu Kościoła, połączona jednak z wiernością.

Coraz więcej osób w Polsce przeżywa rozczarowania i ból z powodu Kościoła. Wcielenie Ewangelii w Kościół okazało się trudniejsze niż Wcielenie Boga w człowieka. Doświadczenie Kościoła staje się niekiedy krzyżem życia chrześcijańskiego. Jak sobie radzić w tej sytuacji? Jak trwać w Kościele realnym, nie idealnym?

Czytasz Więź? Wspieraj od dziś

Zapraszamy Państwa w tym miesiącu do refleksji nad tym, co znaczy: kochać Kościół mimo wszystko. Autorzy tego numeru WIĘZI z różnych stron i punktów widzenia mierzą się z tym problemem. Niektórzy bardzo osobiście opowiadają o swojej drodze do i od Kościoła; także o tym odcinku, jaki trzeba przebyć między progiem Kościoła a Kościołem; o trudnej wierze „pomimo” Kościoła. Nie brak też refleksji o grzechu strukturalnym, jaki tkwi w Kościele. Nie ma jednak narzekania. Krytyka jest tu formą miłości – troski o to, aby Kościół był wierny Ewangelii.

A jak Państwo radzą sobie z trudną miłością do Kościoła? Prosimy o przesyłanie swoich doświadczeń i refleksji na adres laboratorium@wiez.pl. Będziemy je publikować w specjalnym blogu na stronie internetowej Laboratorium WIĘZI.

Zbigniew Nosowski

Podziel się

Wiadomość

Możliwość komentowania jest wyłączona.